
Anna Krzyżaniak — Wakacje to nie tylko czas urlopów, ale też okres, w którym pracodawcy najczęściej stają przed trudnymi pytaniami dotyczącymi prawa do wypoczynku. Czy można wysłać pracownika na zaległy urlop? Kiedy odwołanie z urlopu jest skuteczne? I kto ponosi odpowiedzialność za niewykorzystan
W sezonie wakacyjnym w każdym dziale kadr zaczynają się intensywne negocjacje dotyczące terminów, skrzynki mailowe zapełniają się wnioskami urlopowymi, a większość pracowników myśli już bardziej o plaży lub górskim szlaku niż o bieżących projektach. To jednak także czas, gdy na powierzchnię wypływają pytania, z którymi pracodawcy mierzą się regularnie, choć nie zawsze zdają sobie sprawę z ich wagi.
Czy telefon do pracownika z prośbą o powrót do pracy wystarczy, żeby skutecznie odwołać go z urlopu? Czy można wysłać pracownika na zaległy urlop bez jego zgody? Co się stanie, jeśli pracownik sam zdecyduje, że bierze wolne, bo pracodawca i tak powinien udzielić mu zaległego urlopu? Czy zaniedbanie obowiązku informowania pracowników o stanie niewykorzystanych urlopów może kosztować pracodawcę wypłatę ekwiwalentu za lata wstecz?
Prezentujemy siedem orzeczeń, które ilustrują, jak prawo urlopowe funkcjonuje w zderzeniu z rzeczywistością i jakie pułapki czyhają na pracodawców w pozornie oczywistych sytuacjach. Zbliżający się sezon urlopowy to dobry moment, by zapoznać się z tymi orzeczeniami, zanim któraś z opisanych sytuacji przydarzy się we własnej firmie.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2018 r. zapadł w sprawie, która na pierwszy rzut oka wydaje się prosta: pracownik nie złożył wniosku o urlop, nie poszedł na urlop, a teraz żąda ekwiwalentu. Intuicja wielu pracodawców podpowiada tu jednoznaczną odpowiedź: sam sobie winien. Trybunał Sprawiedliwości UE odpowiedział inaczej i uczynił to w sposób, który zmienił sposób myślenia o obowiązkach pracodawcy w całej Europie.