
Przemysław Rudzki — Gdy cały stadion szaleje z radości lub tonie we łzach, on stoi całkowicie nieruchomo. Michel Kuka Mboladinga, znany jako „żywa statua”, swoim morderczym, cichym występem przypomina światu o krwawej historii i brutalnym mordzie na pierwszym premierze niepodległego DR Konga. Poznaj
Mecz pomiędzy Demokratyczną Republiką Konga a Uzbekistanem, który zostanie rozegrany o 1:30 polskiego czasu z soboty na niedzielę, z całą pewnością nie widnieje w kalendarzach fanów z całego świata, zaznaczony czerwonym kolorem. Ale dla jednego kibica każde spotkanie z udziałem afrykańskiego zespołu jest świętem. I okazją do artystycznego performance’u. Michel Kuka Mboladinga, znany jako Lumumba Vea, to już postać kultowa, wykraczająca daleko poza futbol. Jego pomnikowa poza i spektakularny ubiór od lat przyciągają uwagę. Kim właściwie jest?
[
Znamy pierwszą parę 1/16 finału mundialu. Cztery drużyny z historycznym awansem](/news/mundial-2026-cztery-druzyny-awansowaly-do-1-16-finalu-znamy-pary)
[
Messi rekordzistą wszech czasów. Najlepszy strzelec w historii mundialu](/news/mundial-2026-rekord-strzelcow-ms-nalezy-do-leo-messiego)
[
37-letni bramkarz Curacao przeszedł do historii. Pobił rekord mundialu](/news/mundial-2026-curacao-37-letni-bramkarz-bohaterem)
Najczęściej określa się go mianem „żywej statuy”. Zresztą sam o sobie w ten sposób mawia. Bo w istocie tak właśnie wygląda – trochę jak uliczny mim, intrygujący, na pewno inny. Gdy trybuny na stadionie pulsują, ludzie śpiewają, skaczą, płaczą po golach rywali i padają sobie w ramiona, celebrując zwycięstwa, on stoi niewzruszony.
Zagraniczne media, szczególnie te, które nigdy nie śledziły Pucharu Narodów Afryki i nie interesowały się losami kibica DR Konga, oszalały na punkcie tej historii.
W Kinszasie stoi pomnik Patrice’a Lumumby, człowieka, który był pierwszym premierem Konga, gdy kraj odzyskał niepodległość. Miało to miejsce w czerwcu 1960 roku. Rok później Lumumba już nie żył. Zamordowano go. Miał 35 lat i mnóstwo marzeń w głowie. Dla mieszkańców Konga stał się symbolem. W ich oczach nie był zwykłym politykiem, lecz kimś, komu naprawdę zależało na ojczyźnie.
Lumumba został rozstrzelany, wraz ze swoimi współpracownikami zapłacił najwyższą cenę za sen o wielkiej zmianie i zjednoczeniu państwa. Zanim zginął, był poddany torturom, bity. Wszystko działo się pod okiem belgijskich kolonizatorów, ale rozkaz zabicia Lumumby wydali przywódcy Katangi.