
Michał Chudoliński — Na aukcjach internetowych stare komiksy, gry i kasety osiągają ceny, które jeszcze niedawno wydawałyby się absurdalne. Kupujący nie płacą jednak za papier, plastik czy karton. Płacą za emocje. Polska nostalgia ma szczególny rodowód: wyrasta z doświadczenia niedoboru i z czasu, gd
Na stoisku kolekcjonerskim ktoś wyciąga pożółkły zeszyt „Batmana” z TM-Semic. Papier jest cienki, okładka ma starty róg, grzbiet pamięta więcej plecaków niż bibliotek. Sprzedawca wkłada komiks w folię, jakby zabezpieczał rodzinny dokument. Pada cena. Nie pasuje do przedmiotu, ale pasuje do emocji. To nie pierwszy amerykański druk z lat 40., lecz zwykły numer z polskiego kiosku z lat 90. Taki, który leżał obok gumy Donald, „Bravo”, papierosów i krzyżówek. Można go było kupić za kieszonkowe albo przegapić, bo rodzice akurat nie mieli drobnych.