
Andrzej Krajewski — Po dwudziestu latach wymiennego rządzenia Polską przez Tuska i Kaczyńskiego proces odbierania zwykłym ludziom możliwości obrony przed opresją ze strony państwa dobiega końca. Ostatnim, funkcjonującym zabezpieczeniem jest układ sił – wasz prezydent, nasz premier. Ale i on będzie m
Każdą zmianę, która niesie długoterminowe skutki, da się opisać krótką metaforą. Kiedy pod koniec 1807 r. rząd Księstwa Warszawskiego dekretem grudniowym uczynił polskich chłopów wolnymi obywatelami, ale nie przyznał im prawa własności do uprawianej ziemi, Marcin Badeni cierpko stwierdził: „Chłopom zdjęto z nóg kajdany, ale zarazem ściągnięto buty”. Radca Rady Stanu trafnie dostrzegł, że na dłuższą metę wolność bez własności nie wyjdzie obdarowanym nią na zdrowie.