
Piotr Białczyk — Co najmniej sześć osób zginęło, a 37 zostało rannych w rosyjskich atakach przeprowadzonych w nocy z piątku na sobotę na Ukrainę. Najbardziej ucierpiały Sumy, Charków, Odessa i Kijów. Rosja wykorzystała 12 rakiet oraz 121 dronów – poinformowały ukraińskie władze.
Co najmniej sześć osób zginęło, a 37 zostało rannych w rosyjskich atakach przeprowadzonych w nocy z piątku na sobotę na Ukrainę. Najbardziej ucierpiały Sumy, Charków, Odessa i Kijów. Rosja wykorzystała 12 rakiet oraz 121 dronów – poinformowały ukraińskie władze.

Wojna w Ukrainie. Skutki rosyjskich ataków. (fot. SERGEY DOLZHENKO / PAP / EPA)
Co najmniej sześć osób zginęło, a 37 zostało rannych w wyniku rosyjskich ataków przeprowadzonych w nocy z piątku na sobotę na Ukrainę. Najtragiczniejsze skutki ostrzałów odnotowano w obwodzie sumskim, Odessie, Charkowie oraz Kijowie.
Według ukraińskich władz Rosja przeprowadziła zmasowany atak z użyciem rakiet i dronów. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że siły rosyjskie wystrzeliły 12 rakiet oraz 121 bezzałogowców.
Jak zaznaczył, połowę użytych rakiet stanowiły pociski balistyczne, których ukraińskiej obronie przeciwlotniczej nie udało się przechwycić.
Szef władz obwodu sumskiego Ołeh Hryhorow przekazał, że w mieście Sumy zginęły cztery osoby, a 17 zostało rannych.
Według jego informacji na rejon, w którym przebywało wielu cywilów, spadły dwie rosyjskie bomby szybujące.
Do kolejnego śmiertelnego ataku doszło w sobotę rano w Odessie. Rosyjska rakieta uderzyła w port, zabijając dwóch kierowców ciężarówki i raniąc jedną osobę.
Władze portowe poinformowały również, że uszkodzony został statek handlowy pływający pod banderą Saint Kitts i Nevis.
Rosyjskie drony zaatakowały również Charków na wschodzie Ukrainy.
Według lokalnych władz bezzałogowiec uderzył w cywilne przedsiębiorstwo, powodując obrażenia u siedmiu osób.
Nad ranem celem ataku stał się także Kijów. Mer stolicy Witalij Kliczko poinformował, że uszkodzenia odnotowano w czterech dzielnicach miasta.
Kijowska policja przekazała, że rannych zostało 12 osób, w tym 11-letni chłopiec. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, zaparkowane samochody oraz apteka.
[

Mocne przesłanie prezydenta. „Nie możemy zapomnieć o ofiarach Wołynia”](/news/karol-nawrocki-o-zbrodni-wolynskiej-trwaja-obchody-narodowego-dnia-pamieci)
[

Mur upamiętniający ofiary Rzezi Wołyńskiej stanie w Warszawie. Zapowiedź premiera](/news/mur-upamietniajacy-ofiary-rzezi-wolynskiej-stanie-w-warszawie-zapowiedz-premiera)
[

Niewygodna prawda o Wołyniu. Jak historia stała się zakładniczką współczesnej polityki?](/news/wolyn-1943-anatomia-zbrodni-i-prawda-o-upa-obalamy-najwieksze-mity)
Prezydent Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Rosja ponownie wykorzystała pociski balistyczne, których przechwycenie pozostaje dla Ukrainy dużym wyzwaniem.
Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha określił rosyjskie działania jako celowe zabijanie ludności cywilnej i ponowił apel do partnerów o przekazanie Ukrainie większej liczby rakiet zdolnych do zwalczania pocisków balistycznych.
Agencja Reuters zwróciła uwagę, że w lipcu Rosja wyraźnie zintensyfikowała ataki, szczególnie na Kijów. Według agencji w wyniku ostrzałów w tym miesiącu w stolicy Ukrainy zginęło już około 60 osób.
Reuters przypomniał również, że Ukraina dysponuje ograniczonymi zapasami amunicji do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot.
Walki nie ograniczają się do terytorium Ukrainy. Siły ukraińskie kontynuują uderzenia na cele położone głęboko w Rosji. W ostatnich dniach jednym z celów była rafineria w Omsku, położona około 2,5 tys. kilometrów od granicy z Ukrainą.
W środę, podczas spotkania z prezydentem Ukrainy w Ankarze przy okazji szczytu NATO, prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Kijów otrzyma licencję na produkcję rakiet do systemów Patriot. Ocenił również, że ukraińskie ataki na cele w głębi Rosji mogą przyczynić się do zakończenia wojny.