
Kamil Szałecki — „Ukraińskie social media nie przyjęły decyzji Karola Nawrockiego jak ciosu, ale jak prezent” – pisze w swojej analizie Res Futura. Analitycy sprawdzili, jak na odesłanie przez Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego do Polski zareagowała ukraińska sieć.
„Ukraińskie social media nie przyjęły decyzji Karola Nawrockiego jak ciosu, ale jak prezent” – pisze w swojej analizie Res Futura. Analitycy sprawdzili, jak na odesłanie przez Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego do Polski zareagowała ukraińska sieć.
Zełenski zwrócił order. (fot. x.com/Volodymyr Zelenskyy)
„Reakcja nie jest gniewem. Jest dumną ripostą podszytą kpiną” – brzmi teza raportu.
Co z wizytą Zełenskiego w Polsce? Szef MSZ Ukrainy odpowiada
Ukraiński prezydent zamieścił w sobotę w mediach społecznościowych zdjęcie najważniejszego polskiego odznaczenia, które wysłał za pomocą komercyjnej firmy kurierskiej, w otoczeniu innych paczek na adres polskiej Kancelarii Prezydenta.
Res Futura pisze, że Ukraińcy w sieci „nie debatują, czy Nawrocki miał rację, ale świętują sposób, w jaki Kijów odpowiedział”.
„W ciągu jednej doby ukraińskie social media odebrały Polsce kontrolę nad sensem jej własnego gestu” – czytamy. Z odesłania orderu przez Zełenskiego, a następnie przez szefa dyplomacji, ambasadora w Polsce i trzech poprzednich prezydentów uczyniono symbol godności i narodowej jedności.
Trzech byłych prezydentów Ukrainy zrzekło się polskich odznaczeń
„Decyzja została odebrana nie jak cios, lecz jak gol samobójczy” – dodano. Poparcie lub solidarność z Zełenskim to 95,5 proc. opinii w sieci.
Jak wskazują analitycy, dyskusja w tej sprawie ożywiła w ukraińskich mediach społecznościowych obronę UPA, będącej zarzewiem całego sporu.
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiego została podjęta po formalnych konsultacjach z Kapitułą Orderu Orła Białego. Bezpośrednim impulsem było zatwierdzenie przez prezydenta Ukrainy nowej nazwy dla jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy.
O co chodzi z UPA? Historia, która dzieli do dziś
Formacja ta otrzymała imię „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii), co w Polsce – ze względu na pamięć o zbrodni wołyńskiej – wywołało natychmiastowy sprzeciw i oburzenie.