
Andrzej Matowski — 11 lipca mija kolejna rocznica ludobójstwa Polaków na Wołyniu. Tego dnia w 1943 r., Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i jej zbrojne ramię – UPA dokonały masowych mordów na ludności polskiej. Do końca lipca ukraińscy nacjonaliści zamordowali co najmniej 20 tys. Polaków.
11 lipca mija kolejna rocznica ludobójstwa Polaków na Wołyniu. Tego dnia w 1943 r., Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i jej zbrojne ramię – UPA dokonały masowych mordów na ludności polskiej. Do końca lipca ukraińscy nacjonaliści zamordowali co najmniej 20 tys. Polaków. 29 i 30 sierpnia nastąpił drugi etap ludobójstwa, a po nim kolejne. W sumie zamordowano około 100 tys. Polaków.

Zbrodnia sąsiedzka, o której kazano milczeć. Skąd wzięły się mity o Wołyniu?Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER (fot. Wojciech Strozyk/REPORTER / East News / Reporter)
Tekst ukazał się w Magazynie Zero#2.
Jest w ludobójstwie wołyńskim coś wyjątkowego i niezwykłego. Przede wszystkim z powodu niewysłowionej brutalności i krwawości tej zbrodni. Oprawcy mordowali absolutnie wszystkich – mężczyzn, starców, kobiety, dzieci, nawet noworodki. Tylko z powodu odmiennego pochodzenia etnicznego i wyznawanej wiary. Mordowali niezwykle brutalnie, z użyciem prymitywnych narzędzi: pałek, siekier, noży, motyk, wideł. Często po okrutnych torturach. Rzadko mieli tyle litości, by skrócić cierpienia swych ofiar strzałem z broni.