
Bartosz Michalski — Zdjęcia rosyjskiego czołgu obiegły media społecznościowe. Ukraińscy żołnierze przekonują, że przejęli T-72 bez jednego wystrzału, a przyczyną miały być problemy z paliwem. Teraz pojazd znów uczestniczy w walkach.
Zdjęcia rosyjskiego czołgu obiegły media społecznościowe. Ukraińscy żołnierze przekonują, że przejęli T-72 bez jednego wystrzału, a przyczyną miały być problemy z paliwem. Teraz pojazd znów uczestniczy w walkach.

Rosyjski czołg T-72 miał trafić w ręce ukraińskich żołnierzy bez oddania ani jednego strzału. Według strony ukraińskiej pojazd został porzucony z powodu problemów z paliwem (fot. Shutterstock, Facebook)
7. Korpus Szybkiego Reagowania Ukraińskich Sił Powietrznodesantowych opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia czołgu T-72. Jak przekazano, pojazd został przejęty podczas działań na froncie, a następnie przygotowany do ponownego wykorzystania.
Według informacji przekazanych przez ukraińskich wojskowych maszyna została pozostawiona przez rosyjską załogę po awarii. Jak napisano w komunikacie: „Ten czołg T-72 jest wyjątkowy, to trofeum […] Spadochroniarze zdobyli wrogi czołg bez oddania ani jednego strzału”. Dodano również, że „podczas ofensywy ukraińskiej okupanci porzucili sprzęt, gdy się zepsuł. Wszystko dlatego, że wskaźnik paliwa wskazywał zero”.
Zdobyty czołg został naprawiony i wyposażony w dodatkowe zabezpieczenia. Na pojeździe zamontowano m.in. osłony przeciwdronowe oraz wzmocniono jego pancerz.
Ukraińscy wojskowi przekazali, że maszyna ponownie bierze udział w działaniach bojowych. W opublikowanym wpisie podkreślono: „Czołg wrócił do walki. Ale tym razem będzie strzelał we właściwym kierunku: w kierunku załogi”.
Ukraińskie siły już wcześniej przejmowały rosyjski sprzęt wojskowy. Na początku roku 92. Brygada Szturmowa zdobyła czołg T-80BVM, który później został zaprezentowany jako trofeum wojenne.
Według strony ukraińskiej problemy z zaopatrzeniem w paliwo są skutkiem regularnych ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną oraz obiekty na okupowanym Krymie. Celem tych działań jest utrudnienie funkcjonowania wojsk rosyjskich na froncie.
[

Wojna, strach i okazja. Ukraińscy inwestorzy patrzą na mieszkania przy froncie](/news/wojna-w-ukrainie-ukrainscy-inwestorzy-patrza-na-mieszkania-przy-froncie)
[

Ujawnili, co Polska przekazała Ukrainie. Poseł z komisji obrony: Teraz kolej na MSWiA](/news/co-polska-przekazala-ukrainie-mon-ujawnia-poslowie-apeluja-do-mswia)
[

Kosiniak-Kamysz: Odtajniamy decyzje o sprzęcie wojskowym przekazanym Ukrainie](/news/kosiniak-kamysz-zdecydowal-o-odtajnieniu-donacji-sprzetu-wojskowego-dla-ukrainy)
Ukraińskie dowództwo informowało również o kolejnych uderzeniach wymierzonych w rosyjską flotę cieni. Według dowódcy sił bezzałogowych Roberta „Madziara” Browdiego jednej nocy trafionych miało zostać 12 tankowców, a w ciągu czterech dni – blisko 35.
Pogłębiający się kryzys paliwowy skłonił rosyjskie władze do wprowadzenia zakazu eksportu oleju napędowego, który ma obowiązywać do 31 lipca. Jednocześnie Moskwa zapowiedziała rozpoczęcie importu produktów naftowych z zagranicy, aby zwiększyć dostępność paliwa na rynku wewnętrznym.
Podczas narady z Władimirem Putinem wicepremier Aleksandr Nowak poinformował: „Dzisiaj wprowadziliśmy zakaz eksportu oleju napędowego, co pozwoli na zwiększenie dostaw na rynek wewnętrzny”. Zapowiedział również, że „w lipcu zaczynamy również import produktów naftowych i zwiększamy produkcję paliw o niższej klasie ekologicznej”.