Tak działa rosyjska dezinformacja. Wśród celów Polska

    Tak działa rosyjska dezinformacja. Wśród celów Polska

    1507 odsłon
    Tak działa rosyjska dezinformacja. Wśród celów Polska

    Kamil Szałecki — Sugerowanie planów podziału Ukrainy, manipulowanie wypowiedziami zachodnich polityków, czy zalanie europejskiej infosfery – tak działa rosyjska machina dezinformacyjna dot. członkostwa Ukrainy w UE. Wśród celów tych działań jest także Polska. Analitycy wskazali metodę walki z dzi

    Sugerowanie planów podziału Ukrainy, manipulowanie wypowiedziami zachodnich polityków, czy zalanie europejskiej infosfery – tak działa rosyjska machina dezinformacyjna dot. członkostwa Ukrainy w UE. Wśród celów tych działań jest także Polska. Analitycy wskazali metodę walki z działaniami Kremla.

    Kreml (fot. Shutterstock)

    • Rosyjska dezinformacja dotycząca planów przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej celowo uderza w Polskę, Niemcy i Francję.
    • Tak wyglądają wnioski z raportu opublikowanego przez Europejską Służbę Działań Zewnętrznych (ESDZ) i ukraińskie rządowe Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji.

    W czerwcu 2022 r. Ukraina uzyskała status oficjalnego kandydata do członkostwa w Unii Europejskiej. Wniosek o akcesję został złożony przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego 28 lutego 2022 r., cztery dni po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji.

    W 2024 r. zainaugurowano negocjacje akcesyjne, a w czerwcu 2026 r. otwarto pierwszy merytoryczny klaster, co oznacza, że Kijów rozpoczął formalne dopasowywanie przepisów w kwestiach najważniejszych dla Brukseli.

    Nie kryzys, lecz porażka. Jak Polska straciła wpływ na Ukrainę

    Potencjalne przystąpienie Ukrainy do UE było dla Rosji jednym z prawdopodobnych powodów agresji na sąsiedni kraj. Już w 2013 r. Kreml za pomocą szantażu gospodarczego zmusił władze w Kijowie do porzucenia planów podpisania umowy stowarzyszeniowej z Brukselą.

    Wywołało to masowe protesty Ukraińców, zwane Euromajdanem. Kryzys polityczny stał się bezpośrednim pretekstem do nielegalnego anektowania Krymu przez Rosję w 2014 r. Dalsza integracja Kijowa z Zachodem, w tym potencjalne przystąpienie kraju do NATO oraz próby ucieczki ze strefy wpływów Moskwy, stały się jednymi z głównych przyczyn pełnoskalowej inwazji Kremla na Ukrainę, trwającej od 2022 r.

    [

    Gdy państwo nie widzi, patrzą media. „Czwarta władza” ujawnia to, co ukryte](/news/afera-w-szpitalu-poludniowym-w-warszawie-jak-media-odkrywaja-patologie-wladzy)

    [

    Tomograf dla zmarłego pacjenta? NFZ stawia sprawę jasno](/news/afera-w-szpitalu-poludniowym-nfz-odpowiada-czy-zmarlym-pacjentom-robi-sie-tomografie)

    [

    UODO przeprowadzi kontrolę w Szpitalu Południowym. Powodem monitoring](/news/afery-w-szpitalu-poludniowym-uodo-przeprowadzi-kontrole)

    Przenalizowano 244 tys. publikacji

    Unijni i ukraińscy autorzy raportu przeanalizowali 244 tys. publikacji w serwisach społecznościowych, w tym na Telegramie, X, Facebooku, YouTube i TikToku, które były zamieszczane od stycznia 2025 do maja 2026 r.

    Treści te osiągnęły ponad 1,39 mld wyświetleń. Analitycy oszacowali, że 2680 źródeł tych publikacji „wykazało oznaki nieautentycznego zachowania, w tym synchronizacji rozpowszechniania, skoordynowanej reakcji na wydarzenia i sztucznego wzmacniania (przekazu)”.

    Niemal wszyscy Ukraińcy chcą dialogu z Polską. Mówią o potrzebie odpolitycznienia sporów

    W raporcie podkreślono, że Kreml wykorzystuje do dezinformacji oficjalne media państwowe i agencje informacyjne, takie jak TASS i Ria Nowosti, a także kanały na portalach społecznościowych rosyjskich urzędników, np. byłego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. Narracje antyeuropejskie i antyukraińskie pojawiały się również na platformach ukrywających publicznie związki z Moskwą.

    Główne narracje rosyjskiej dezinformacji 

    Analitycy wyodrębnili główne narracje rosyjskiej dezinformacji. Jedna z nich dotyczy rzekomego dążenia państw unijnych do podziału Ukrainy. Jako przykład podano wpis na Telegramie, w którym wykorzystano mapę Europy.

    Towarzyszył jej fałszywy tekst, mówiący o tym, że przewodniczący Zarządu Wołyńskiego Okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego rzekomo rozpowszechniał materiały przedstawiające Wołyń jako część Polski, a miejscowa ludność powinna być przygotowywana na odłączenie tego regionu od Ukrainy.

    „Król Północy” ruszył na południe po fotel premiera. Ma zastąpić Starmera

    Innym podanym w raporcie przykładem była prowadzona przez Rosję manipulacja autentycznymi wypowiedziami polityków, urzędników czy ekspertów.

    „Poszczególne cytaty są wyrywane z kontekstu, aby sugerować, że Ukraina nie ma perspektyw na członkostwo (w UE – PAP), że Zachód jest zmęczony wspieraniem Ukrainy lub że istnieją ukryte sprzeczności między Kijowem a europejskimi partnerami” – czytamy w dokumencie.

    [

    Ksiądz zatrzymany w Wielki Piątek. Sąd nie miał wątpliwości, stracił samochód](/news/lubelskie-ksiadz-zatrzymany-przez-policje-w-wielki-piatek-mial-dwa-promile-alkoholu)

    [

    Zmiany na szczycie w ZUS. Donald Tusk podjął decyzję](/news/zmiana-na-szczytach-wladzy-w-zus-zbigniew-derdziuk-odwolany-z-funkcji-prezesa)

    [

    Dawid Kacprzyk przerwał milczenie. Lekarz-milioner wydał oświadczenie](/news/afera-w-szpitalu-poludniowym-dawid-kacprzyk-wydal-oswiadczenie)

    Rosja chce zalać europejską infosferę 

    W raporcie podkreślono, że jedną z cech rosyjskiej dezinformacji jest rozpowszechnianie „dużej ilości treści (...) w celu zalania europejskiego środowiska informacyjnego, ze szczególnym uwzględnieniem odbiorców niemieckich, francuskich i polskich w UE”.

    „Polska wyróżnia się jako kraj szczególnie narażony na treści dotyczące ukraińskich uchodźców. Są oni często oskarżani o przestępcze i niebezpieczne zachowania” – zaznaczono w opracowaniu.

    Konferencja o odbudowie Ukrainy bez Zełenskich. Pierwsza para nie przyleci do Gdańska

    W opinii wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej i szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas cytowanej w raporcie rosyjskie działania nie są ani odosobnione, ani przypadkowe.

    „Są celowe, skoordynowane i uporczywe. Ich celem jest wykorzystanie obaw związanych z korupcją, bezpieczeństwem, tożsamością i kosztami ekonomicznymi. Są one skierowane do odbiorców zarówno w Ukrainie, jak i w państwach członkowskich UE, i dążą do podważenia członkostwa Ukrainy w UE” – oceniła Kallas. Podkreśliła jednocześnie, że „działania Rosji ujawniają ważną prawdę: Kreml obawia się sukcesu Ukrainy”.

    Co robić? Nakładać sankcje

    Szef biura prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oznajmił we wstępie do raportu, że Moskwa „wykorzystuje platformy cyfrowe, anonimowe sieci i manipulację emocjonalną, aby zdyskredytować instytucje demokratyczne, podważyć zaufanie do reform i podjąć próbę osłabienia europejskiego charakteru Ukrainy”.

    Autorzy raportu zasugerowali, że warunkiem skutecznego zwalczania rosyjskich operacji manipulowania informacjami są dalsze sankcje na podmioty na powiązane z Moskwą i infrastrukturę internetową. Ponadto rekomendowali wzmocnienie współpracy między platformami cyfrowymi i organizacjami fact-checkingowymi.

    Zwrócili także uwagę, że działania dezinformacyjne często łączą się z cyberprzestępczością, dlatego zaapelowali o uszczelnienie prawa unijnego i krajowego poprzez stosowanie właściwych narzędzi prawnych i orzeczenia sądów.

    Artykuł sponsorowanyAD
    LOTPolskie Linie Lotnicze

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji swiat?

    Stanowski