
Piotr Białczyk — Papież Leon XIV zaapelował, by „wichry wojny” na Ukrainie, Bliskim Wschodzie i w innych regionach świata nie zgasiły nadziei na pokój. Podczas spotkania z wiernymi w Castel Gandolfo wezwał do dialogu i dyplomacji oraz pozdrowił Polaków pielgrzymujących na Jasną Górę.
Papież Leon XIV zaapelował, by „wichry wojny” na Ukrainie, Bliskim Wschodzie i w innych regionach świata nie zgasiły nadziei na pokój. Podczas spotkania z wiernymi w Castel Gandolfo wezwał do dialogu i dyplomacji oraz pozdrowił Polaków pielgrzymujących na Jasną Górę.

Papież Leon XIV podczas niedzielnych uroczystości. (fot. FABIO FRUSTACI / PAP / EPA)
Papież Leon XIV podczas niedzielnego spotkania z wiernymi w Castel Gandolfo zaapelował o pokój i przestrzegł przed eskalacją konfliktów zbrojnych. Odnosząc się do sytuacji na Ukrainie, Bliskim Wschodzie oraz w innych częściach świata, podkreślił, że przemoc nie może odebrać ludziom nadziei.
– Niestety znowu wieją wichry wojny na Bliskim Wschodzie, Ukrainie i w licznych innych częściach świata, siejąc przemoc, terror i śmierć oraz uderzając po raz kolejny w wielu niewinnych. Nie pozwólmy na to, aby te wichry zgasiły płomyk nadziei i pokoju, także gdy wydaje się on kruchy i chwiejny – powiedział papież.
Leon XIV podkreślił, że jedyną drogą prowadzącą do sprawiedliwego i trwałego pokoju pozostają dialog, spotkanie oraz dyplomacja.
– Ponawiam moje pragnienie, aby z wytrwałością podążano drogą dialogu, spotkania i dyplomacji. To jedyna ścieżka zdolna doprowadzić do sprawiedliwego i trwałego pokoju, w którym narody mogą żyć pojednane, we wzajemnym bezpieczeństwie i poszanowaniu godności każdej osoby – mówił Ojciec Święty.
Słowa papieża padły podczas spotkania z wiernymi zgromadzonymi na Piazza della Libertà przed Pałacem Apostolskim w Castel Gandolfo.
Leon XIV nawiązał również do przypowieści o siewcy. Zaznaczył, że Słowo Boże nie zawsze trafia na podatny grunt, ale gdy zostaje przyjęte, przynosi owoce, które mogą przemieniać ludzkie życie.
Papież zwrócił się także do Polaków uczestniczących w dorocznej pielgrzymce na Jasną Górę.
– Przyłączam się w modlitwie do licznych polskich wiernych zgromadzonych na dorocznej pielgrzymce przed obrazem na Jasnej Górze – powiedział. Wyraził również życzenie, aby Polacy byli „radosnymi świadkami Ewangelii”.
Na te słowa z entuzjazmem zareagowali obecni na placu pielgrzymi z Polski, którzy powiewali biało-czerwonymi flagami.
[

Papież zjadł obiad z 200 ubogimi. „Miłość wyraża się w bliskości”](/news/papiez-zjadl-obiad-z-200-ubogimi-milosc-wyraza-sie-w-bliskosci)
[

Papież na Lampedusie uderza w polityków. Mówił o migracji](/news/papiez-leon-xiv-na-lampedusie-apel-do-migracji)
[

Mocny głos papieża: Algorytmy nie powinny należeć wyłącznie do właścicieli big techów](/news/papiez-o-sztucznej-inteligencji-zagrozenia-etyka-i-przyszlosc-czlowieka)
W rozważaniu poprzedzającym modlitwę Leon XIV mówił także o hojności Boga i owocach Ducha Świętego. Wymienił wśród nich miłość, radość, pokój, cierpliwość, dobroć, wierność, łagodność oraz opanowanie. Jak podkreślił, współczesny świat szczególnie potrzebuje tych wartości, aby przezwyciężyć podziały i przemoc.
Na zakończenie papież zachęcił wiernych, by w czasie wakacji znaleźć czas nie tylko na odpoczynek, lecz także na modlitwę, lekturę Pisma Świętego i chwilę ciszy. Po modlitwie objechał plac niewielkim samochodem elektrycznym, pozdrawiając zgromadzonych wiernych.