
Agnieszka Waś-Turecka — Chińska marynarka wojenna przeprowadziła próbę rakietową na Oceanie Spokojnym. Z pokładu atomowego okrętu podwodnego wystrzelono strategiczny pocisk balistyczny z atrapą głowicy, który trafił w wyznaczony cel. Pekin zapewnia, że to rutynowe działania szkoleniowe.
Chińska marynarka wojenna przeprowadziła próbę rakietową na Oceanie Spokojnym. Z pokładu atomowego okrętu podwodnego wystrzelono strategiczny pocisk balistyczny z atrapą głowicy, który trafił w wyznaczony cel. Pekin zapewnia, że to rutynowe działania szkoleniowe.

Chińska marynarka wojenna przeprowadziła próbę rakietową na Oceanie Spokojnym / zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Przed szczytem NATO. Ameryka odchodzi, Europa nie jest gotowa
„Próba rakietowa to rutynowy element corocznych szkoleń wojskowych, o którym wcześniej powiadomiono zainteresowane państwa. Test jest zgodny z prawem międzynarodowym i nie jest wymierzony w żaden konkretny kraj ani cel” – napisano w oficjalnym komunikacie.
Chińskie dowództwo wojskowe przekazało, że ćwiczenia przeprowadzono z wykorzystaniem jednostki o napędzie nuklearnym. Pekin nie ujawnił jednak dokładnego typu testowanej broni ani szczegółowych współrzędnych miejsca. Według komunikatu pocisk wystrzelono punktualnie o godzinie 12.01 czasu lokalnego (godz. 6.01 w Polsce), po czym ładunek „precyzyjnie spadł w wyznaczonym obszarze morskim”.
Z danych nowozelandzkiej firmy analitycznej Starboard Maritime Intelligence wynika, że w celu monitorowania trajektorii pocisku Chiny znacznie wcześniej rozmieściły na Pacyfiku trzy okręty – podała agencja Reutera.
Australijska ministra spraw zagranicznych Penny Wong, która potwierdziła otrzymanie notyfikacji od władz ChRL, uznała wystrzelenie rakiety za wydarzenie „destabilizujące”.
– Australia jasno stwierdziła, że (...) próba następuje w kontekście szybkiej rozbudowy swego potencjału militarnego przez Chiny – podkreśliła szefowa dyplomacji.
Rząd Japonii wezwał władze ChRL do „przemyślenia” prowadzonych działań rakietowych, argumentując, że zagrażają one bezpieczeństwu. Tokio w wydanym oświadczeniu przekazało „poważne zaniepokojenie” nasilającą się chińską aktywnością militarną.
O swoim „głębokim zaniepokojeniu” poinformowały również władze Nowej Zelandii.
[

Napięta atmosfera w Teheranie. Tłumy na procesji pogrzebowej żądają odwetu](/news/w-teheranie-ruszyla-procesja-pogrzebowa-alego-chameneiego-tlum-domaga-sie-zemsty-na-usa-i-izraelu)
[

Nad Polską poderwano lotnictwo wojskowe. Jest komunikat dowództwa](/news/koniec-operacji-polskiego-lotnictwa-nie-bylo-naruszen-przestrzeni-podczas-ataku-na-kijow)
[

Trzaskowski zdradził sygnalistę. Ujawniamy wewnętrzną dokumentację urzędników](/news/zwolniony-sygnalista-z-zdm-dokumenty-przecza-oficjalnej-wersji-urzedu-i-trzaskowskiego)
Jak zwracają uwagę media, test zbiegł się w czasie z zawarciem w poniedziałek przez Australię i Fidżi strategicznego traktatu obronnego „Ocean of Peace”, który zobowiązuje oba kraje do udzielenia sobie wzajemnej pomocy w przypadku ataku na którekolwiek z nich. Pod koniec czerwca władze w Canberze podpisały także porozumienie Vanuatu.
Na jego mocy Australia ma być konsultowana w sprawie wszelkich inwestycji stron trzecich w infrastrukturę krytyczną tego państwa wyspiarskiego na Pacyfiku i pozostanie preferowanym partnerem tego kraju w dziedzinie bezpieczeństwa i działań policyjnych. W ocenie analityków dokumenty te mają znacząco ograniczać wpływy militarne Chin w regionie.
ChRL od lat intensywnie modernizuje swoje siły zbrojne, ze szczególnym naciskiem na rozbudowę floty okrętów podwodnych wyposażonych w pociski balistyczne. Poprzedni test chińskiego międzykontynentalnego pocisku balistycznego, który odbył się w 2024 roku, również wywołał stanowczą krytykę państw wyspiarskich.
Za krótka kołdra Pentagonu. Wojna w Iranie obnażyła słaby punkt USA