
Czeski Trybunał Konstytucyjny ma rozstrzygnąć spór między prezydentem Petrem Pavelem i premierem Andrejem Babišem. Rząd zapowiedział, że prezydent nie będzie członkiem delegacji na lipcowym szczycie NATO. Pavel z tą decyzją się nie zgadza i oskarża premiera o ograniczenie uprawnień.
Czeski Trybunał Konstytucyjny ma rozstrzygnąć spór między prezydentem Petrem Pavelem i premierem Andrejem Babišem. Rząd zapowiedział, że prezydent nie będzie członkiem delegacji na lipcowym szczycie NATO. Pavel z tą decyzją się nie zgadza i oskarża premiera o ograniczenie uprawnień.
Fot. REUTERS/Laia Ros
- Uważam decyzję o wykluczeniu prezydenta republiki z delegacji za krok bezprecedensowy i wyjątkowo niefortunny. Reprezentowanie państwa na zewnątrz jest uprawnieniem prezydenta zgodnie z artykułem 63 Konstytucji Republiki Czeskiej - przekonywał Petr Pavel we wtorkowym oświadczeniu.
Pavel zaznaczył, że obecność prezydenta Czech na szczytach NATO to "zwyczaj konstytucyjny i wynik porozumienia między najwyższymi urzędnikami konstytucyjnymi". - Praktyka ta funkcjonowała w ten sam sposób za rządów Václava Havla, Václava Klausa i Miloša Zemana, w rządach wszystkich opcji politycznych. Spośród dwudziestu szczytów Sojuszu, w których uczestniczyła Republika Czeska, prezydent przewodniczył delegacji dziewiętnastu - wyliczał. Jak dodał, "jedynym wyjątkiem był poważny stan zdrowia".
Zobacz wideo Zobacz także: Polacy wysadzili bankomat na Słowacji. Policja ujawniła nagranie z brawurowego pościgu
- Jako głowa państwa uczestniczyłem w trzech szczytach. Podczas tych szczytów i wszystkich innych oficjalnych spotkań bilateralnych zawsze przestrzegałem mandatu zatwierdzonego przez rząd. To rząd, zgodnie z Konstytucją, odpowiada za politykę zagraniczną kraju i szanuję to - podkreślał prezydent Petr Pavel.
Jednocześnie polityk poinformował o wniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego skargi mającej na celu doprecyzowanie uprawnień prezydenta i rządu w zakresie reprezentowania kraju za granicą, a w szczególności na szczycie NATO.
- W tej skardze domagam się od Trybunału Konstytucyjnego rozstrzygnięcia, kto może decydować o udziale prezydenta w szczycie, nakazania rządowi, aby nie stwarzał przeszkód administracyjnych ani innych przeszkód w wykonywaniu przez prezydenta jego konstytucyjnych uprawnień, nałożenia na rząd obowiązku zapewnienia prezydentowi wszelkiej współpracy - zaznaczył.
W poniedziałek czeski rząd zdecydował, że prezydent Petr Pavel nie będzie członkiem delegacji na szczyt NATO, który odbędzie się w Ankarze w dniach 7-8 lipca. Oprócz premiera, do Turcji polecą minister spraw zagranicznych Petr Macinka i minister obrony Jaromir Zuna.
- Powody, dla których powołaliśmy tę delegację, są całkowicie praktyczne. Ten szczyt, biorąc pod uwagę to, co dzieje się na świecie, będzie inny niż poprzednie i będzie bardzo ważny dla naszego kraju, dla Czech - wyjaśniał w poniedziałek premier Andrej Babiš.
- Mamy tu, moim zdaniem, niepotrzebny i bezsensowny spór, który wciąż toczy się w przestrzeni medialnej, że to jakaś kpina z naszej strony lub że zabraniamy czegoś prezydentowi. Zasadniczo to odrzucamy, to nieprawda. Prezydent odbył w trakcie swojej kadencji 61 podróży zagranicznych, a w ciągu samych 6 miesięcy tego roku, w ciągu naszego rządu, odwiedził 12 krajów. Dwa tygodnie temu zatwierdziliśmy jego przewodniczenie delegacji do Zgromadzenia Ogólnego ONZ, więc z pewnością nie ma powodu, abyśmy mieli jakikolwiek interes w uniemożliwianiu prezydentowi wykonywania jego konstytucyjnych uprawnień - wyliczał. Jak zaznaczył, "rząd odpowiada za politykę zagraniczną, odpowiada za budżet i dlatego podjęto decyzję delegacji w tym składzie".
We wtorek, komentując na portalu X decyzję prezydenta o wniesieniu skargi do TK, premier zaznaczył, że ją szanuje, ale "nie uważa jej za dobrą". "Konstytucyjne organy nie powinny wnosić przeciwko sobie skarg do Trybunału Konstytucyjnego"- ocenił. "Delegacja powinna być na szczeblu rządowym i nie ma sensu, abyśmy byli w niej razem" - zaznaczył.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Afera w Szpitalu Południowym. Dawid Kacprzyk przerwał milczenie
[
Nieoficjalnie: Karol Nawrocki odbierze ślubowanie od Sławomira Patyry
[
Duda kupił auto. Media: To Porsche 911
[
Głos z Litwy i Niemiec ws. orderu Zełenskiego. Niemal jednogłośnie
[
Łotwa: Rosja przygotowuje prowokacje m.in, przeciw Polsce