Trump zapowiadał konsekwencje, USA uderzyły. „Przemoc spotka się z przemocą”

    Trump zapowiadał konsekwencje, USA uderzyły. „Przemoc spotka się z przemocą”

    899 odsłon
    Trump zapowiadał konsekwencje, USA uderzyły. „Przemoc spotka się z przemocą”

    Filip Baczkura — Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki na cele w Iranie w odpowiedzi na czwartkowy atak na singapurski statek handlowy w cieśninie Ormuz. Według amerykańskiego wojska operacja była odwetem za naruszenie zawieszenia broni. Wiceprezydent J.D. Vance zapowiedział, że „przemoc spotka

    Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki na cele w Iranie w odpowiedzi na czwartkowy atak na singapurski statek handlowy w cieśninie Ormuz. Według amerykańskiego wojska operacja była odwetem za naruszenie zawieszenia broni. Wiceprezydent J.D. Vance zapowiedział, że „przemoc spotka się z przemocą”, a Teheran grozi odwetem.

    Trump speaks on report of the White House Religious Liberty Commission

    Donald Trump. (fot. Aaron Schwartz / POOL / PAP / EPA)

    • Waszyngton utrzymuje, że piątkowe uderzenia były ograniczoną odpowiedzią na irański atak na statek handlowy i nie oznaczają zakończenia obowiązywania zawieszenia broni.
    • Administracja USA podkreśla, że operacja miała zabezpieczyć swobodę żeglugi w strategicznej cieśninie Ormuz.
    • Teheran zapowiada jednak, że amerykańskie działania nie pozostaną bez odpowiedzi, co zwiększa ryzyko dalszej eskalacji napięcia.

    USA uderzyły na cele w Iranie

    Siły amerykańskie przeprowadziły w piątek ataki na cele w Iranie w odpowiedzi na czwartkowy atak na singapurski statek handlowy przepływający przez cieśninę Ormuz. O operacji poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), podkreślając, że była ona odpowiedzią na działania Iranu uznane przez Waszyngton za naruszenie obowiązującego zawieszenia broni.

    Według komunikatu CENTCOM amerykańskie lotnictwo zaatakowało magazyny pocisków rakietowych i dronów oraz nadbrzeżne stacje radarowe wykorzystywane przez Iran. Celem były obiekty powiązane z atakiem na kontenerowiec M/V Ever Lovely, który został trafiony dronem podczas opuszczania cieśniny Ormuz u wybrzeży Omanu.

    Amerykańskie wojsko oceniło, że działania Iranu stanowiły „nieuzasadnioną agresję” wobec żeglugi handlowej i naruszyły warunki 60-dniowego porozumienia o zawieszeniu broni. CENTCOM zapewniło jednocześnie, że nadal koordynuje bezpieczny tranzyt statków przez cieśninę Ormuz i pozostaje gotowe do egzekwowania zapisów porozumienia.

    Operacja trwała 90 minut

    Jak podał „New York Times”, powołując się na przedstawiciela administracji USA, operacja trwała około 90 minut i objęła cztery cele w rejonie cieśniny Ormuz oraz na irańskiej wyspie Keszm. Do przeprowadzenia uderzeń wykorzystano myśliwce F-35 i F-16. Według serwisu Axios ataki skoncentrowały się na obszarze cieśniny Ormuz.

    Jeszcze przed rozpoczęciem operacji prezydent Donald Trump zapowiadał reakcję na czwartkowy incydent. Pytany przez dziennikarzy, czy Iran poniesie konsekwencje, odpowiedział: „Przekonacie się”. Później nazwał atak na statek „głupim” naruszeniem zawieszenia broni.

    Vance: Przemoc spotka się z przemocą

    Do operacji odniósł się także wiceprezydent USA J.D. Vance. We wpisie w serwisie X podkreślił, że Iran zobowiązał się do przestrzegania zawieszenia broni.

    „Iran podpisał porozumienie o zawieszeniu broni. My się z niego wywiązaliśmy. Jeśli mają zastrzeżenia dotyczące jego wdrażania, mogą po prostu zadzwonić. Ale przemoc spotka się z przemocą” – napisał Vance.

    Według wysokiego rangą przedstawiciela administracji USA, cytowanego przez „Wall Street Journal”, zawieszenie broni nadal obowiązuje, a piątkowe działania miały charakter wyłącznie odwetowy i nie oznaczają jego zerwania.

    Iran grozi odpowiedzią

    Po amerykańskich atakach przewodniczący irańskiej parlamentarnej komisji ds. bezpieczeństwa narodowego oskarżył Waszyngton o „lekkomyślne naruszenie zawieszenia broni” i zapowiedział, że Stany Zjednoczone „będą tego żałować”.

    Irańskie media państwowe poinformowały z kolei, że amerykańskie pociski uderzyły m.in. w port Sirik, gdzie znajduje się baza morska Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), oraz w wieżę telekomunikacyjną.

    Czwartkowy atak na singapurski statek handlowy był pierwszym incydentem wymierzonym w żeglugę od czasu zawarcia przez USA i Iran 60-dniowego porozumienia o zawieszeniu broni. Zakłada ono, że Teheran zapewni bezpieczeństwo statkom handlowym przepływającym przez cieśninę Ormuz w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady irańskich portów.

    Jeszcze przed atakiem Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił, że wszystkie jednostki powinny korzystać wyłącznie ze szlaków wyznaczonych przez Iran, zapowiadając działania wobec statków, które nie zastosują się do tych wytycznych.

    Artykuł sponsorowanyAD
    LOTPolskie Linie Lotnicze

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji swiat?

    Stanowski