
Agnieszka Waś-Turecka — Poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii. Hakerzy masowo wykradają dane logowania brytyjskich urzędników oraz pracowników kluczowych instytucji. Przejęte hasła i loginy trafiają następnie na czarny rynek w sieci, gdzie osiągają zawrotne ceny.
Poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii. Hakerzy masowo wykradają dane logowania brytyjskich urzędników oraz pracowników kluczowych instytucji. Przejęte hasła i loginy trafiają następnie na czarny rynek w sieci, gdzie osiągają zawrotne ceny.

Hakerzy kradną hasła i loginy pracowników rządu w Londynie (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Wielka Brytania. Kontrowersyjne zatrzymanie nastolatka przez policję stało się viralem
Rosyjscy hakerzy wykradają hasła i loginy pracowników brytyjskiego rządu i sprzedają je w dark webie, gdzie osiągają ceny przekraczające 40 tys. funtów.
„Daily Telegraph” ostrzega, że wśród wystawionych na sprzedaż informacji znajdują się dane wykorzystywane przez instytucje obsługujące infrastrukturę krytyczną: dostawców energii czy system opieki zdrowotnej NHS.
Dr Saif Abed, były lekarz NHS, a obecnie ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, ostrzegł w rozmowie z dziennikiem, że wyciek może doprowadzić do „katastrofalnych” skutków zagrażających bezpieczeństwu pacjentów.
Na liście przejętych kont, do której dotarł „Daily Telegraph”, znalazły się m.in. konta pracowników MSZ za granicą oraz urzędników samorządowych. Gazeta pisze, że zagrożenie nie minęło, a operacja hakerów trwa, grożąc „dalszą infiltracją" rządowych systemów.
„Daily Telegraph” podkreśla, że nie ma dowodów na udział w operacji państwa rosyjskiego, ale zastrzega, że od jakiegoś czasu Kreml żyje z hakerami w symbiozie, postrzegając ich działania jako sposób na destabilizację sytuacji międzynarodowej.
Gazeta przypomina, że w maju 2024 roku szefowa brytyjskiej agencji cyberwywiadu (GCHQ) Anne Keast-Butler ostrzegła, że Rosja coraz częściej próbuje nieformalnie zachęcać hakerów do ataków na brytyjskie cele.
[

Przełom czy gra na zwłokę? Hamas chce rozwiązać rząd w Strefie Gazy](/news/hamas-chce-rozwiazac-rzad-w-strefie-gazy-i-przekazac-wladze-technokratom)
[

Przełomowy krok Chin w kosmosie. Sonda Tianwen-2 zbada zagadkowy „kwaziksiężyc”](/news/sonda-tianwen-2-dotarla-do-asteroidy-kamooalewa-chiny-pobiora-probki-z-kosmosu)
[

Pokaz siły na Pacyfiku. Chiny odpaliły pocisk strategiczny z atrapą głowicy bojowej](/news/chiny-wystrzelily-pocisk-balistyczny-z-okretu-podwodnego-na-pacyfiku)
W ostatnim czasie brytyjscy śledczy ustalili na przykład, że hakerzy potencjalnie związani z rosyjskimi służbami stali za ubiegłorocznym cyberatakiem na zakłady Jaguar Land Rover.
Opisywana przez „New York Times” sprawa dotyczyła ataku typu ransomware z sierpnia ub.r., który sparaliżował systemy koncernu na pięć tygodni, powodując straty szacowane na 350 mln dol. dla samej firmy i na 2,5 mld dol. dla całej brytyjskiej gospodarki.
Do ataku w ub.r. przyznał się luźno powiązany kolektyw grup hakerskich Scattererd Lapsus$ Hunters, lecz według wtajemniczonych w sprawę źródeł „NYT”, użyte w ataku techniki nie przystawały do tych używanych z poprzednich włamań tych przestępców.
Atak miał być znacznie bardziej zaawansowany technicznie i w odróżnieniu od zwykłych ataków ransomware – polegających na wymuszeniu okupu za odblokowanie zaszyfrowanych wirusem danych – sprawcy nie zażądali pieniędzy.