
Filip Baczkura — Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie doprowadziły do ogólnokrajowych niedoborów paliwa, wzrostu cen i długich kolejek na stacjach benzynowych. Coraz więcej Rosjan decyduje się na montaż instalacji LPG, a firmy zajmujące się ich instalacją nie nadążają z realizacją zamówień. We
Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie doprowadziły do ogólnokrajowych niedoborów paliwa, wzrostu cen i długich kolejek na stacjach benzynowych. Coraz więcej Rosjan decyduje się na montaż instalacji LPG, a firmy zajmujące się ich instalacją nie nadążają z realizacją zamówień. Według Reutersa zainteresowanie takimi usługami wzrosło kilkukrotnie.

Benzyna staje się luksusem? (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Rosjanie coraz częściej decydują się na montaż instalacji LPG w swoich samochodach. Powodem są narastające problemy z dostępnością benzyny, które – jak informuje agencja Reuters – są skutkiem ukraińskich ataków dronowych na rosyjskie rafinerie. W wielu regionach kraju kierowcy mierzą się z długimi kolejkami na stacjach paliw oraz rosnącymi cenami.
Właściciel jednej z moskiewskich firm zajmujących się montażem instalacji gazowych Jegor Popow przyznał, że liczba klientów wzrosła kilkukrotnie. Jak powiedział Reutersowi, lista oczekujących na montaż jest już zapełniona aż do września.
Podobną sytuację opisuje Siergiej Miedwiediew, prowadzący inną firmę z tej samej branży. Jak relacjonował, jednego dnia jego przedsiębiorstwo odebrało 276 telefonów od zainteresowanych klientów, choć było w stanie obsłużyć jedynie około 30–40 osób. Podkreślił, że kierowców przekonują przede wszystkim niższe koszty użytkowania samochodów zasilanych gazem.
Protest przeciwko „nielegalnemu meczetowi” w Krakowie. Doszło do kontrmanifestacji
Według jego szacunków na stacjach LPG nie tworzą się kolejki, a cena gazu jest nawet o połowę lub dwie trzecie niższa od ceny benzyny.
Rosja od lat należy do światowych liderów pod względem wykorzystania LPG jako paliwa samochodowego. Reuters przypomina, że gaz był tam stosunkowo tani i łatwo dostępny jeszcze przed obecnym kryzysem. Z oficjalnych danych wynika, że w ubiegłym roku 54 proc. rosyjskiego LPG wykorzystano jako paliwo dla samochodów, natomiast nieco ponad jedną trzecią przeznaczono dla przemysłu petrochemicznego.
[

Volkswagen robi to, co powinien już 20 lat temu. Teraz ma szansę pokonać Toyotę](/news/volkswagen-robi-to-co-powinien-juz-20-lat-temu-teraz-ma-szanse-pokonac-toyote)
[

Grałem w The Blood of Dawnwalker. Gra twórców Wiedźmina 3 zapowiada się obiecująco](/news/gralem-w-the-blood-of-dawnwalker-fani-wiedzmina-3-znajda-tu-cos-dla-siebie)
[

Najpierw rozliczmy 300 mld zł. Potem decydujmy o kolejnych 3 bln zł na transformację energetyczną](/news/polska-na-krawedzi-zimowego-blackoutu-przerazajace-prognozy-dla-polskiej-energetyki)
Sytuacja na rynku paliw pogorszyła się w ostatnich miesiącach wraz z nasileniem ukraińskich ataków na infrastrukturę energetyczną Rosji. Celem uderzeń są przede wszystkim obiekty wspierające finansowanie rosyjskich działań wojennych. Reuters ocenia, że ataki na rafinerie doprowadziły do dotkliwych niedoborów paliwa w niemal wszystkich regionach Federacji Rosyjskiej.
Niespełna dwa tygodnie temu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o zatwierdzeniu 40-dniowej „operacji wpływu”, której celem ma być wywarcie presji na Rosję i skłonienie jej do zakończenia wojny.
Jednym z ostatnich celów ukraińskich dronów była rafineria w Omsku, położona około 2,5 tys. kilometrów od granicy z Ukrainą. Był to jeden z najdalszych ataków przeprowadzonych od początku pełnoskalowej inwazji Rosji. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy przekazał, że był to ostatni z 11 największych producentów benzyny w Rosji, który został zaatakowany przez ukraińskie siły. Według strony ukraińskiej nalot wywołał pożar na terenie zakładu.