
Tomasz Pałasz — Prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał ministra obrony Mychajła Fedorowa po zaledwie pół roku urzędowania. Decyzja, podjęta tuż po dymisji premier Julii Swyrydenko, wywołała protesty w ukraińskich miastach i ostre komentarze mediów, ostrzegających przed osłabieniem zdolności bojowy
Prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał ministra obrony Mychajła Fedorowa po zaledwie pół roku urzędowania. Decyzja, podjęta tuż po dymisji premier Julii Swyrydenko, wywołała protesty w ukraińskich miastach i ostre komentarze mediów, ostrzegających przed osłabieniem zdolności bojowych kraju.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przemawia podczas uroczystości z okazji Dnia Państwowości Ukraińskiej. 15 lipca 2026 r. (fot. Vladyslav Musiienko / PAP)
Odwołanie Mychajła Fedorowa ze stanowiska ministra obrony Ukrainy nastąpiło niespodziewanie, zaledwie kilka dni po dymisji premier Julii Swyrydenko i całego jej rządu. 35-letni Fedorow był najmłodszym szefem resortu obrony w historii kraju i uosobieniem podejścia do wojny opartego na nowych technologiach.
Prezydent Zełenski nie podał od razu pełnego uzasadnienia decyzji. Dopiero dzień później przyznał, że u jej podstaw leżał konflikt Fedorowa z naczelnym dowódcą sił zbrojnych gen. Ołeksandrem Syrskim, który opowiada się za bardziej konwencjonalnym prowadzeniem działań wojennych.
Kyiv Independent zwraca uwagę, że dymisja wpisuje się w tendencję odsuwania od władzy popularnych i wpływowych urzędników oraz dowódców wojskowych. Podobny los w lutym 2024 r. spotkał gen. Wałerija Załużnego, dziś ambasadora Ukrainy w Wielkiej Brytanii, wciąż notującego wysokie poparcie społeczne. Portal podkreśla, że decyzja zapadła przed hipotetycznymi wyborami prezydenckimi, choć władze zapewniają, że te nie odbędą się przed zakończeniem rosyjskich ataków.
Zdaniem serwisu to właśnie ta dymisja, spośród wszystkich kadrowych decyzji Zełenskiego, może mieć najpoważniejsze konsekwencje dla działań wojennych. W czasie krótkiej kadencji Fedorow doprowadził m.in. do zablokowania Rosjanom dostępu do Starlinka, zreformował skorumpowany system zamówień zbrojeniowych, wprowadził konkurencyjne przetargi oraz usprawnił dystrybucję dronów na front, co przełożyło się na skuteczniejsze uderzenia w głąb Rosji.
Fedorowowi nie udało się jednak dokończyć reformy systemu mobilizacji – jednego z najbardziej drażliwych tematów społecznych. Wskazywał na opór kierownictwa wojskowego i bariery biurokratyczne, przekonując, że bez „nowego porozumienia społecznego” zmiany są niemożliwe.
[

Ukraina ma nowego premiera. Parlament zdecydował](/news/ukraina-ma-nowego-premiera-zostal-nim-serhij-korecki)
[

Kolejny skutek wojny Rosji z Ukrainą. Wszyscy odczujemy „efekt domina”](/news/ceny-pszenicy-szybuja-to-kolejny-efekt-ukrainskich-uderzen-na-rosje)
[

„Zełenski strzelił sobie w kolano”. Kluczowy minister odchodzi z rządu](/news/zelenski-usuwa-fedorowa-z-rzadu-dziennikarz-defence24-jutro-masowe-protesty-w-ukrainskich-miastach)
– Nasi ludzie nie potrzebują nadzorcy z pałką. Potrzebują jasnych umów, konkretnych terminów służby i ludzkiego traktowania – mówił podczas czwartkowego briefingu.
Dymisja wywołała protesty w największych ukraińskich miastach, przypominające demonstracje sprzed roku przeciwko ustawie uderzającej w niezależność organów antykorupcyjnych. Obowiązki ministra obrony tymczasowo powierzono szefowi SBU gen. Jewhenijowi Chmarze, a nowym premierem został dotychczasowy szef Naftohazu Serhij Korecki. Parlament rozpoczął tymczasem letnią przerwę, która potrwa do 18 sierpnia.