
Agnieszka Waś-Turecka — Amerykańskie siły przeprowadziły zmasowany nocny atak na cele w Iranie, niszcząc ponad 80 obiektów wojskowych. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) podkreśla, że to odwet za irańskie uderzenia na statki handlowe w cieśninie Ormuz. Sytuacja w regionie jest napięta, a Teheran grozi „m
Amerykańskie siły przeprowadziły zmasowany nocny atak na cele w Iranie, niszcząc ponad 80 obiektów wojskowych. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) podkreśla, że to odwet za irańskie uderzenia na statki handlowe w cieśninie Ormuz. Sytuacja w regionie jest napięta, a Teheran grozi „miażdżącą” odpowiedzią.

Amerykański F-15E / zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Chiński szok 2.0. „Oni nas pożerają. Wycinają firmy w całej Polsce”
Amerykańskie siły uderzyły w irańskie systemy obrony powietrznej, sieci dowodzenia i kontroli, przybrzeżne stacje radarowe, zdolności w zakresie pocisków przeciwokrętowych, a także w ponad 60 małych łodzi należących do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), znajdujących się w cieśninie i w jej pobliżu – poinformowano w komunikacie dowództwa. Ataki już zakończono.
Jak dodano, celem tych działań było „ograniczenie zdolności Iranu do dalszego atakowania międzynarodowego handlu morskiego” prowadzonego przez Ormuz.
CENTCOM zaznaczył, że Iran w ostatnim czasie zaatakował trzy statki handlowe przepływające przez cieśninę. Teheran oficjalnie nie przyznał się do winy, lecz wcześniej irańskie władze wielokrotnie groziły statkom, które przepływały przez Ormuz korytarzem innym, niż wyznaczony przez roszczący sobie prawa do kontroli ruchu Teheran. Wszystkie zaatakowane statki płynęły trasą południową wzdłuż wybrzeża Omanu, szlakiem zabezpieczonym przez Stany Zjednoczone.
„Nieuzasadniona agresja ze strony irańskich sił stanowi wyraźne i niebezpieczne naruszenie zawieszenia broni oraz podważa swobodę żeglugi” – napisało w komunikacie dowództwo.
„Siły CENTCOM pozostają w gotowości i są przygotowane do pociągnięcia Iranu do odpowiedzialności w przypadku, gdy porozumienie nie będzie przestrzegane lub realizowane” – zapowiedziano.
[

Iran zrealizował swoje groźby w cieśninie Ormuz. Zaatakował statki](/news/iran-ostrzelal-dwa-statki-w-ciesninie-ormuz-to-koniec-krotkiego-rozejmu-z-usa)
[

Wojny oficjalnie nie ma, ale walki trwają. Jak USA ograły Iran i Izrael](/news/konflikt-w-libanie-jak-usa-kontroluja-porozumienie-z-iranem)
[

Przed szczytem NATO. Ameryka odchodzi, Europa nie jest gotowa](/news/koniec-jazdy-na-gape-ameryka-drastycznie-tnie-sily-w-europie-a-nato-zmienia-zasady-gry)
Amerykańskie ataki na Iran były od czterech do pięciu razy większe pod względem skali i siły rażenia od poprzednich uderzeń, przeprowadzonych po zawarciu wstępnego porozumienia przez USA i Iran – przekazał gazecie „Wall Street Journal” wysoki rangą przedstawiciel władz USA. Dodał, że uderzenia mają wysłać silny sygnał Teheranowi i zadeklarował, że USA wciąż uznają zawieszenie broni za obowiązujące.
Iran ostrzegł z kolei w środę nad ranem, że jego odpowiedź na amerykańskie uderzenia będzie „miażdżąca”. Dowództwo podkreśliło, że Teheran że „pod żadnym pozorem nie pozwoli na ingerencję” w zarządzanie cieśniną Ormuz. Dodano również, że „jedynym bezpiecznym szlakiem” dla statków przepływających przez Ormuz są trasy wyznaczone przez Iran – relacjonuje CNN.
Według przedstawiciela władz USA Iran wystrzelił w nocy drony w kierunku Bahrajnu – przekazał Axios.
Stacji CNN podała, że niektórzy sojusznicy w regionie wysyłają wiadomości do USA i Iranu, próbując zapobiec dalszej eskalacji działań zbrojnych oraz utrzymać zawieszenie broni.