
Prokuratura skłania się ku wersji, że dzieci zmarły z powodu upału. Połowa Francji objęta jest najwyższym alertem pogodowym ze względu na wysokie temperatury.
, PAP
22 czerwca 2026, 17:57
Prokuratura skłania się ku wersji, że dzieci zmarły z powodu upału. Połowa Francji objęta jest najwyższym alertem pogodowym ze względu na wysokie temperatury.
Fot. REUTERS/Abdul Saboor
W poniedziałek 22 czerwca w Carpentras na południu Francji zmarło dwoje dzieci w wieku dwóch i czterech lat, które znajdowały się w aucie na parkingu. - Przyczyny śmierci są ustalane, ale hipoteza dotycząca upału jest pierwszoplanowa - poinformowała prokuratorka Carpentras Helene Mourges.
Rzecznik Dyrekcji Generalnej ds. Ochrony Ludności i Zarządzania Kryzysowego (DGSSGC) Jerome Boulanger poinformował, że w niedzielę utonęło w kraju 10 osób. Dwie z nich, w tym jedna w wieku 13 lat, utonęły wieczorem po godzinie 21 w stołecznym regionie Ile-de-France. Rzecznik zaapelował, nawiązując do trwających upałów, by kąpać się w miejscach strzeżonych i podkreślił, że w wodzie dzieci muszą być pod nadzorem dorosłych.
Zobacz wideo Sonda: Czy pogoda psuje nam nastrój?
W niedzielę poinformowano o śmierci w związku z upałami trzech starszych osób w departamencie Gironde na zachodzie kraju.
Najwyższy, czerwony alert obowiązuje w poniedziałek w 49 departamentach, czyli w ponad połowie kraju (Francja metropolitarna podzielona jest na 96 departamentów). Przy uwzględnieniu departamentów, gdzie obowiązuje niższy o jeden poziom pomarańczowy alert, oznacza to, że 90 proc. mieszkańców Francji doświadcza w tym tygodniu wysokich i ekstremalnych temperatur.
43 stopnie w Bordeaux, 41 - w Limoges, 40 - w Tours i Tuluzie, 39 - w Bourges i Paryżu - takie temperatury zapowiadano na popołudnie w poniedziałek. Telewizja BFMTV podała, że według stanu z godz. 15.20 w kraju odnotowano ponad 270 rekordowych pomiarów - są one równe poprzednim rekordom lub wyższe od nich. Najgoręcej jest w centrum i na zachodzie kraju.
W 11 departamentach na zachodzie, w centrum i południowym wschodzie Francji obowiązuje podwyższony alert dotyczący ryzyka pożarów.
Minister oświaty Edouard Geffray poinformował w poniedziałek, że zamknięte są 1352 placówki szkolne, a ponad 4000 placówek zmodyfikuje godziny lekcji.
W aglomeracji paryskiej zapowiedziano anulowanie części kursów wielu linii pociągów podmiejskich. Przewodnicząca regionu Ile-de-France Valerie Pecresse zaapelowała do mieszkańców, by zrezygnowali z przejazdów i ostrzegła, że na tych liniach wystąpią zakłócenia, a szyny nie wytrzymują temperatury powyżej 50 stopni.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
Dziękujemy za przeczytanie
[
Głos z Litwy i Niemiec ws. orderu Zełenskiego. Niemal jednogłośnie
[
WP: Dyrektor szpitala i radny PiS zarobił ponad milion zł. Broni się
[
Prokuratura: Pół miliona złotych wróciło do Dawida Kacprzyka
[
Nawrocki wspomniał o SAFE. Tusk skomentował to w czterech słowach
[
Polityk PiS zapytał dziennikarza, czy jest Polakiem. "To objaw słabości"