
Po serii ukraińskich ataków na okupowany przez Rosję Krym gubernator Siergiej Aksionow zdecydował o wstrzymaniu sprzedaży paliwa na terenie półwyspu wszystkim podmiotom innym niż państwowe.
Po serii ukraińskich ataków na okupowany przez Rosję Krym gubernator Siergiej Aksionow zdecydował o wstrzymaniu sprzedaży paliwa na terenie półwyspu wszystkim podmiotom innym niż państwowe.
Fot. REUTERS/Stringer
"Paliwo będzie sprzedawane wyłącznie agencjom rządowym, które zapewniają funkcjonowanie i bezpieczeństwo Republiki Krymu" - przekazał w niedzielę Aksionow. - "Apeluję do wszystkich o zachowanie spokoju i zaufanie wyłącznie oficjalnym źródłom informacji" - dodał.
W ostatnich tygodniach celem ukraińskich sił wielokrotnie były obiekty paliwowe na okupowanym Krymie i w graniczącym z nim od wschodu Kraju Krasnodarskim. W nocy z soboty na niedzielę Ukraińcy zaatakowali infrastrukturę po obu stronach Cieśniny Kerczeńskiej, a w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia o pożarach w Porcie Kawkaz.
Zobacz wideo 59 proc. Rosjan nie czuje odpowiedzialności moralnej za śmierć Ukraińców
Według gubernatora w wyniku ataku dronów na Półwyspie Kerczeńskim zginęły cztery osoby, a dwadzieścia osiem zostało rannych.
"Ukraińcy na okupowanym terytorium, przepraszamy za ciągły niepokój, zamknięte mosty i drogi, ciemność, hałas i stres. Trzymajcie się z dala od obiektów wojskowych i wszystkiego, co stwarza zagrożenie pożarowe, dzielcie się zapasami i po prostu dbajcie o siebie" - napisał w niedzielę w poście na Facebooku Robert "Madziar" Brovdi, dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Ukrainy.
Problemy z dostępnością paliwa na Krymie wystąpiły jeszcze przed sobotnimi atakami, a przed stacjami benzynowymi ustawiały się kolejki ze względu na wprowadzenie reglamentacji paliwa i ograniczenie zakupu do 20 litrów na pojazd, Kolejna fala uderzeń jeszcze pogorszyła tę sytuację.
Występują również problemy z dostawami prądu - w Sewastopolu wprowadzono czasowe ograniczenia dostępności energii elektrycznej.
Na początku czerwca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski określił uderzenia na obiekty sektora paliwowego - z których część wywołała zniszczenia również w Moskwie - serią "sankcji dalekiego zasięgu". "To w pełni uzasadniona odpowiedź na rosyjskie ataki na nasze miasta i społeczności. Jest to także kolejny ważny rezultat działań naszych żołnierzy przeciwko obiektom podtrzymującym rosyjską machinę wojenną" - napisał ukraiński prezydent o zniszczeniu rafinerii w moskiewskiej dzielnicy Kapotnia.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Nawrocki bez zaproszenia na konferencję? W tle napięcia z Zełenskim
[
Nawrocki odpowiedział Zełenskiemu: Spór nie dotyka wewnętrznych kwestii
[
WP: Dyrektor szpitala i radny PiS zarobił ponad milion zł. Broni się
[
Zełenski: Przed odesłaniem orderu proponowałem Nawrockiemu spotkanie
[
Byli prezydenci Ukrainy zrzekli się orderów. Miedwiediew komentuje