
Niespełna 1,5 doby po zamordowaniu 18-letniego Henry'ego Nowaka, Vickrum Digwa przyznał się do winy własnemu bratu, gdy byli wiezieni z komisariatu do sądu. Transkrypt tej rozmowy ujawnia też, jak bracia próbowali ustalić wspólną wersję wydarzeń dla policji.
Fot. hampshire.police.uk
BBC dotarło do nagrania z policyjnego radiowozu z 5 grudnia 2025 roku. Wynika z niego, że Vickrum przyznaje się bratu Gurpreetowi, że ugodził nożem kilkukrotnie 18-letniego Henry'ego Nowaka, wskazując na ramię, twarz i klatkę piersiową. Tłumaczenie rozmowy z pendżabskiego na angielski trafiło do akt procesu i zostało udostępnione BBC przez brytyjską prokuraturę koronną.
Gurpreet, słysząc relację brata, miał zarzucać mu, że powinien był jedynie odepchnąć napastnika albo go pobić, zamiast sięgać po nóż. Vickrum odpowiadał, że to jego wina i nazywał siebie głupcem. - Dlaczego użyłeś kirpana? - miał zapytać brat skazanego. - Jestem głupcem - padło w odpowiedzi.
Zobacz wideo Kłobuccy kryminalni zlikwidowali linię produkcji narkotyków
Znaczna część rozmowy dotyczyła tego, jak nazwać użytą broń. Digwa nosił przy sobie mały, symboliczny kirpan - rytualny sztylet noszony przez praktykujących sikhów - ale do zabójstwa miał użyć innego, znacznie większego, prostego ostrza o długości około 21 centymetrów, noszonego w pochwie na piersi zgodnie z tradycją zakonu wojowników Nihang, do którego należy.
Z transkryptu wynika, że to Gurpreet podpowiadał bratu, jakich określeń użyć wobec policji i śledczych, sugerując, by mówił o "kirpanie", a nie o drugim, dłuższym narzędziu. Przywódcy sikhijskiej społeczności ostro skrytykowali później błędne przedstawienie narzędzia zbrodni, wskazując, że przyczyniło się to do fali wrogości wobec Sikhów. Kirpan jest bowiem przede wszystkim symbolem religijnym i jego noszenie jest w Wielkiej Brytanii dozwolone.
Z zapisu rozmowy wynika też, że obaj bracia modlili się w trakcie przejazdu, prosząc Waheguru (sikhijskie określenie Boga) - o ochronę dla siebie i rodziców, zapewniając, że nie zrobili nic złego.
BBC zastrzega, że nie miało dostępu do oryginalnego nagrania z policji i nie może samodzielnie zweryfikować dokładności tłumaczenia z pendżabskiego.
Henry Nowak zginął w grudniu 2025 roku w Southampton w Anglii od ran zadanych nożem. Po przybyciu na miejsce policji Digwa fałszywie oskarżył Nowaka o rasistowską napaść. Wprowadzeni w błąd policjanci aresztowali wykrwawiającego się 18-latka. Zignorowali jego słowa, gdy powtarzał: "nie mogę oddychać" i "zostałem dźgnięty". Lokalna policja później przeprosiła, tłumacząc, że została wprowadzona w błąd przez sprawcę ataku.
Zabójca Polaka został skazany w czerwcu na dożywocie. Będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe po co najmniej 21 latach. Sędzia wskazał w uzasadnieniu, że kara mogłaby być łagodniejsza, gdyby oskarżony od początku mówił prawdę, zamiast wielokrotnie okłamywać policję. Digwa stara się o apelację od wyroku skazującego i wymiaru kar.
Ojciec i starszy brat Vickruma Digwy nie usłyszeli zarzutów związanych z samym zabójstwem, ale - podobnie jak on sam - odpowiadają w osobnym procesie za nielegalne posiadanie broni, w tym maczet, kastetów, noży sprężynowych i 37 mieczy znalezionych w rodzinnym domu. Gurpreet Digwa ma dodatkowo cztery zarzuty dotyczące posiadania broni w miejscu publicznym. Cała trójka nie przyznaje się do winy, a ich proces ruszy we wrześniu 2027 roku.
Ich matka z kolei została oskarżona za pomoc sprawcy - po zabójstwie miała na prośbę syna usunąć narzędzie zbrodni z miejsca zdarzenia. Wyrok w jej sprawie ma zapaść jeszcze w lipcu.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Apel ws. wysłania amerykańskich wojsk do Polski. Kongresmen żąda planu
[
Trump mówi o końcu wojny w Ukrainie. "Władimirze, czas, żebyś przestał"
[
Wymowny gest Zełenskiego. Dał order i obiecał, że go nie odbierze
[
Tusk mobilizuje polityków KO. Chodzi o aktywność w sieci
[
Tusk zrzekł się immunitetu. W tle afera Zondacrypto. Jest decyzja komisji