
Rosja kontynuuje zmasowane ataki na Ukrainę. W nocy z wtorku na środę pod ostrzałem znalazły się Odessa oraz obwody sumski i charkowski. W wyniku uderzeń zginęło co najmniej osiem osób, a 26 zostało rannych.
Fot. REUTERS/Nina Liashonok
Osiem osób zginęło, a 26 zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku na Odessę na południu Ukrainy oraz na obwody sumski i charkowski - poinformowali w środę przedstawiciele ukraińskich władz lokalnych za pośrednictwem komunikatora Telegram.
"Wróg ponownie zaatakował miasto. Niestety są ofiary śmiertelne i ranni. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne" - przekazał szef władz Odessy Serhij Łysak.
W kolejnym wpisie doprecyzował, że zginęły trzy osoby. "Obecnie wiadomo o trzech ofiarach śmiertelnych w wyniku ataku wroga. (...) Trzy osoby zostały ranne. Zostały hospitalizowane w stanie średnio ciężkim" – przekazał.
Zobacz wideo Na wojnę w Ukrainie nie jadą masowo poborowi z Moskwy czy Petersburga, ale z prowincji
Szef władz obwodu sumskiego Ołeh Hryhorow powiadomił z kolei, że wojska rosyjskie przeprowadziły sześć uderzeń kierowanymi bombami lotniczymi (KAB) na obwód sumski, w wyniku czego zginęły trzy osoby, a kolejnych siedem zostało rannych.
Hryhorow dodał, że jedna z bomb uderzyła w pobliżu placówek medycznych - w okolicy o dużym natężeniu ruchu pieszych i pojazdów. Pozostałe, według wstępnych informacji, trafiły w obiekty infrastruktury.
Szef władz obwodowych w Charkowie Ołeh Syniehubow przekazał, że w wyniku rosyjskich ostrzałów na obwód zginęły dwie osoby, a 16 odniosło obrażenia.
W nocy z wtorku na środę Siły Powietrzne Ukrainy powiadomiły, że Rosja zaatakowała, używając dwóch rakiet i 122 dronów bojowych. Obrona powietrzna zestrzeliła 101 dronów na północy, południu i wschodzie kraju. Odnotowano trafienia w 19 lokalizacjach.
We wtorek Misja ONZ ds. Monitoringu Praw Człowieka w Ukrainie (HRMMU) opublikowała raport, z którego wynika, że czerwiec 2026 był najbardziej tragicznym od ponad czterech lat miesiącem w Ukrainie, jeśli chodzi o liczbę cywilów zabitych w rosyjskich atakach.
Zginęło w nich 293 cywilów, a 1990 zostało rannych. "Po tym, jak w maju odnotowano najwyższą liczbę ofiar cywilnych od ponad czterech lat, w czerwcu jeszcze wzrosła (…). Czerwiec stał się miesiącem o największej liczbie zabitych i rannych cywilów od kwietnia 2022 roku" - napisano w dokumencie.
Zgodnie z raportem HRMMU blisko połowa zabitych, bo 45 proc., to ofiary użycia pocisków i dronów dalekiego zasięgu, które - jak podkreślono - często były wymierzone w miasta położone daleko od linii frontu, w szczególności Kijów i Dniepr.
Szefowa HRMMU Danielle Bell, cytowana przez AFP, podkreśliła, że liczba zabitych w czerwcu odzwierciedla "coraz częstsze stosowanie potężnej broni, która jest szczególnie śmiercionośna, gdy wymierzona jest w gęsto zaludnione obszary miejskie". - Zagrożenia, przed którymi stoją cywile, nie tylko utrzymują się, ale nasilają zarówno pod względem skali, jak i złożoności - powiedziała Bell.
W dokumencie podkreślono też rekordową od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku liczbę ataków z użyciem dronów z ładunkami wybuchowymi wzdłuż linii frontu. Według danych HRMMU w czerwcu zginęło w atakach z użyciem tej broni 89 cywilów, a 588 zostało rannych. AFP przypomniała, że w ostatnich miesiącach wzrosła liczba rosyjskich ataków, szczególnie z użyciem pocisków balistycznych.
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie
[
Nie będzie nowej umowy TVP z Kościołem. Obowiązującą podpisał Kurski
[
Bułgaria nie będzie wspierać Ukrainy? "To nie miejsce dla nas"
[
Komentarze po słowach Czarnka. Kaczyński zapowiedział kroki
[
Czarnek idzie w zaparte. Nie wycofa się ze swoich słów o Ukrainie
[
Francja i USA obsypują Ukrainę licencjami. Niewiele to jednak da