RAK
    Polski dron znaleziony w Iranie. Tiguara M prawdopodobnie bez rozgłosu kupiło i wykorzystuje armia USA

    Polski dron znaleziony w Iranie. Tiguara M prawdopodobnie bez rozgłosu kupiło i wykorzystuje armia USA

    2830 odsłon
    Polski dron znaleziony w Iranie. Tiguara M prawdopodobnie bez rozgłosu kupiło i wykorzystuje armia USA

    Dron polskiej produkcji wpadł w ręce Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, którzy opublikowali jego zdjęcie. Tiguara M prawdopodobnie bez rozgłosu kupiło i wykorzystuje wojsko USA.

    Polski dron znaleziony w Iranie. W kwietniu testowali go komandosi USA

    Dron polskiej produkcji wpadł w ręce Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, którzy opublikowali jego zdjęcie. Tiguara M prawdopodobnie bez rozgłosu kupiło i wykorzystuje wojsko USA.

    Fot. US Army

    Zdjęcia maszyny trafiły do sieci w weekend. Na portalu "X" rozpropagował je izraelski użytkownik Babak Taghvaee, specjalizujący się w tematyce lotnictwa i wojen na Bliskim Wschodzie. Według niego maszyna została zestrzelona nad południowym Iranem przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Na zdjęciach widać głównie kadłub drona. Nie ma większości skrzydeł, ogonów i elementów obudowy. To co widać pozwala jednak z dużym prawdopodobieństwem zidentyfikować maszynę jako polskiego Tiguara.

    Na grzbiecie wyróżnia się odczepiona antena systemu łączności satelitarnej, prawdopodobnie Starshield, czyli używanej przez wojsko USA modyfikacji Starlink firmy SpaceX. Sądząc po dostępnych informacjach na temat maszyn Tiguar, dron musiał wykonywać jakiegoś rodzaju operację rozpoznawczą. Nic nie wskazuje, aby mógł być uzbrojony. 

    Pojawił się tylko raz w rękach komandosów

    Pojawienie się maszyny w Iranie jest jednak sporym zaskoczeniem. Tiguar M to wojskowa modyfikacja Tiguar C, maszyny oferowanej już od prawie dekady przez niewielką warszawską firmę uAvionics. Założyli ją kilkanaście lat temu młodzi inżynierowie, głównie wychowankowie Politechniki Warszawskiej. Ich pierwszym większym sukcesem było sprzedanie Wojskowym Zakładom Lotniczym nr 2 licencji na ich dron Baraccuda. Nie doszło do jego masowej produkcji, ale firma najpewniej wykorzystała tę wiedzę przy późniejszych pracach nad własnymi bezzałogowcami. 

    Kolejne dzieło uAvionics - większy i bardziej złożony Tiguar - nie doczekał się większego klienta. Przynajmniej oficjalnie, bo wszystko wskazuje na to, że po cichu zainteresowały się nim wojska specjalne USA. Te z zasady utajniają wiele swoich zakupów, więc nie wiadomo nic konkretnego na ten temat. Dopiero pod koniec kwietnia tego roku do sieci trafiła seria zdjęć z ćwiczeń Balikatan 2026 na Filipinach, gdzie żołnierze elitarnych "zielonych beretów" z 1. Grupy Sił Specjalnych USA testowali drona opisanego jako "Tiguar". Na zdjęciach widać co najmniej trzy egzemplarze. Maszyna ewidentnie jest zmodyfikowanym Tiguar C od uAvionics, któremu dodano (przynajmniej jednej maszynie) lekką osłonę, prawdopodobnie dla anteny systemu łączności satelitarnej. Zgodnie z opisem zdjęć Amerykanie testowali "zdolności do łączności na dalekich dystansach", czyli działanie drona z dodanym systemem Starshield.

    Także na zdjęciach wraku drona z Iranu widać, że na grzbiecie maszyny znajduje się podstawa pod antenę łączności satelitarnej, choć sama antena wraz z osłoną albo została oderwana, albo zdemontowana. Ewidentnie są to jednak te same maszyny, choć ta sfotografowana w Iranie ma dodatkowo widoczną pod kadłubem głowicę optoelektroniczną z kamerami. Czegoś takiego nie widać na ujęciach z Filipin. Najwyraźniej dron uległ dalszym doraźnym modyfikacjom zgodnymi z potrzebami sił specjalnych działających w Iranie. Można wnioskować, że maszyna była używana do działań rozpoznawczych na większych dystansach.

    Nieco szerzej o firmie uAvionics i jej dronach pisaliśmy w 2017 roku na łamach "Wyborczej"

    Wytrzymały obserwator 

    Według danych podawanych przez uAvionics Tiguar jest niewielkim, lekkim dronem, zaprojektowanym głównie z myślą o bardzo długim utrzymywaniu się w powietrzu. Jego maksymalna masa startowa to zaledwie 25 kilogramów, z czego 11 kilogramów to zapas paliwa plus tak zwany ładunek użytkowy, czyli na przykład dodatkowa antena do łączności satelitarnej i kamery. Rozpiętość skrzydeł to 4,1 metra. Do wystartowania wystarczy krótki pas lub odcinek drogi o długości 80 metrów. 

    Największym atutem jest zdolność maszyny do utrzymania się w powietrzu przez "ponad" 20 godzin i pokonania w tym czasie "ponad" 1800 kilometrów z prędkością przelotową 90 km/h. Ma to być głównie zasługa pomysłowego napędu hybrydowego opracowanego przez warszawską firmę. Maszyna ma na pokładzie układ złożony z silnika spalinowego i elektrycznego, które są używane naprzemiennie lub wspólnie w zależności od potrzeb, co pozwala na lot bardzo ekonomiczny, albo bardzo cichy. 

    Wideo formy uAvionics promujące wczesną wersję drona Tiguar. Maszyna nieco różni się od tej widocznej na zdjęciach z ćwiczeń na Filipinach i z Iranu

    Można łatwo się domyślić, dlaczego tego rodzaju maszyna może być przydatna wojskom specjalnym USA. Te często działają na dużych dystansach, daleko od swoich baz i potrzebują czegoś do prowadzenia skrytej oraz długotrwałej obserwacji. Nie wiadomo jednak, czy polska maszyna jest jedynie wstępnie testowana w niewielkich ilościach, czy też może została już formalnie zakupiona do codziennego użycia. Nie wiadomo też nic o tym, ile Tiguarów może być w wojsku USA. Amerykanie aktualnie testują i eksperymentalnie używają najróżniejszych bezzałogowców, szukając najlepszych rozwiązań na tym bardzo dynamicznie rozwijającym się rynku. Nie wszystkie trafiają potem do seryjnego użycia. 

    Niezależnie od tego pojawienie się Tiguara w wojskach specjalnych USA i na dodatek uznanie go za tak obiecujące rozwiązanie, że aż warte wysłania w strefę działań bojowych, to ogromny sukces warszawskiej firmy. Staramy się uzyskać od niej komentarz, także na temat współpracy z Amerykanami, jednak w poniedziałek nie udało się skontaktować z rzecznikiem firmy. 

    Dziękujemy za przeczytanie

    • [Zdjęcie ujawniło skalę zniszczeń. Bombowiec Putina nie do odratowania

      Zdjęcie ujawniło skalę zniszczeń. Bombowiec Putina nie do odratowania

      ](https://wiadomosci.gazeta.pl/swiat/7,198075,32920823,zdjecie-satelitarne-ujawnilo-skale-zniszczen-rosyjski-tu-95.html#do_w=48&do_v=1861&do_st=RS&do_sid=2825&do_a=2825&e=PSzPopImg1&do_upid=1861_ti&do_utid=32920823&do_uvid=1784489613711)

    • [19-latka przyszła z dzieckiem do lekarza. "Szpital zawiadomił policję"

      19-latka przyszła z dzieckiem do lekarza. "Szpital zawiadomił policję"

      ](https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198073,32920704,19-latka-przyszla-z-dzieckiem-do-szpitala-policja-zatrzymala.html#do_w=48&do_v=1861&do_st=RS&do_sid=2825&do_a=2825&e=PSzPopImg2&do_upid=1861_ti&do_utid=32920704&do_uvid=1784478394271)

    • [Trwa ekshumacja w gminie Równe. "To po prostu stos ciał"

      Trwa ekshumacja w gminie Równe. "To po prostu stos ciał"

      ](https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32921219,ekshumacje-ofiar-rzezi-wolynskiej-badacze-odkryli-stos-cial.html#do_w=48&do_v=1861&do_st=RS&do_sid=2825&do_a=2825&e=PSzPopImg3&do_upid=1861_ti&do_utid=32921219&do_uvid=1784534424665)

    • [Polska na celowniku Rosji? Putin chce eskalacji

      Polska na celowniku Rosji? Putin chce eskalacji

      ](https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198013,32921550,putin-chce-eskalacji-konfliktu-niepokojace-slowa-o-polsce.html#do_w=48&do_v=1861&do_st=RS&do_sid=2825&do_a=2825&e=PSzPopImg4&do_upid=1861_ti&do_utid=32921550&do_uvid=1784540428076)

    • [Czarnek czy Morawiecki? Polacy wskazują lidera

      Czarnek czy Morawiecki? Polacy wskazują lidera

      ](https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32921297,sondaz-wskazal-faworyta-pis-na-premiera-czarnek-daleko-za-nim.html#do_w=48&do_v=1861&do_st=RS&do_sid=2825&do_a=2825&e=PSzPopImg5&do_upid=1861_ti&do_utid=32921297&do_uvid=1784538723734)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    LOTPolskie Linie Lotnicze