
Rosja przeprowadziła kolejną falę ataków na Ukrainę. Pociski uderzyły w cywilny statek transportujący zboże w pobliżu Odessy. W nocy celem stało się również Zaporoże. W wyniku ostrzałów są zabici, ranni i zaginieni.
Fot. REUTERS/State Emergency Service Of Ukraine
Do ataku na cywilną jednostkę transportującą zboże doszło w niedzielę (19 lipca) w pobliżu portu w Odessie. Statek Golden Leo, pływający pod banderą Gwinei Bissau i należący do tureckiej firmy, został trafiony trzema pociskami manewrującymi Ch-59 lub Ch-69, co spowodowało pożar i poważne uszkodzenia. Uratowano ośmiu członków załogi statku. Dwóch z nich odniosło rany.
Minister odbudowy Ukrainy Mykoła Kałasznik poinformował, że co najmniej sześć osób zginęło, a cztery zostały uznane za zaginione na skutek rosyjskiego ataku w pobliżu Odessy na Morzu Czarnym. Trwają poszukiwania zaginionych.
Zobacz wideo Na 900 rosyjskich Iskanderów, Europa produkuje tylko 600 pocisków
"Atak na cywilną jednostkę, która nie stanowiła żadnego zagrożenia, stanowi akt terroru wymierzony przeciw cywilnej żegludze i naruszenie norm prawa międzynarodowego" - napisała ukraińska marynarka wojenna w oświadczeniu, cytowanym przez AFP.
Odessa i inne ukraińskie porty położone nad Morzem Czarnym są regularnie celami ataków rosyjskich dronów oraz pocisków manewrujących i balistycznych. Do poprzedniego ataku na infrastrukturę portową Odessy doszło w piątek. Rosja regularnie ostrzeliwuje też statki, w tym zwłaszcza transportujące zboża. Eksport zbóż drogą morską jest ważnym źródłem dochodów dla ukraińskiej gospodarki.
Z kolei w nocy z niedzieli na poniedziałek ukraińskie służby ratunkowe na Telegramie przekazały, że co najmniej dwie osoby zginęły, a ponad 40 zostało rannych w rosyjskim ataku powietrznym na miasto Zaporoże na południowym wschodzie Ukrainy.
Według doniesień ukraińskich mediów rosyjskie wojsko zaatakowało miasto kierowanymi bombami lotniczymi. Trafiony został między innymi pięciopiętrowy budynek mieszkalny. Całkowicie zniszczone zostały dwie kondygnacje. Zaporoże znajduje się nieco ponad 20 kilometrów od linii frontu.
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował w komunikacie, że w nocy z 19 na 20 lipca Rosja zaatakowała Ukrainę dwoma pociskami manewrującymi Ch-59/69 wystrzelonymi z okupowanego Krymu oraz 94 dronami uderzeniowymi - w tym Shahedami. Drony i rakiety leciały z terenu Rosji oraz z okupowanych terenów - spod Doniecka i z Hwardijske na Krymie.
Według wstępnych danych ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła lub zagłuszyła 81 dronów (Shahedy, Gerbery, Italmasy i inne typy) nad północą, południem i wschodem kraju. Potwierdzono trafienia jednej rakiety i dziewięciu dronów uderzeniowych w dziewięciu lokalizacjach. Jedna rakieta nie trafiła w swój cel.
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie
[
Przyszła z dzieckiem do szpitala. Policja zatrzymała 23-letniego ojca
[
Poznań. Obrażali chłopca z Ukrainy, potem skupili się na 60-latku
[
Zdjęcie satelitarne ujawniło skalę zniszczeń. Tu-95 nie do odratowania
[
Emocje w partii Kaczyńskiego. Poseł do kolegi: Przeproś
[
Szef ukraińskiej armii pod ostrzałem. Odwołany minister walczy