
Kontrowersyjni influencerzy bracia Andrew i Tristan Tate zostali w sobotę zatrzymani przez amerykańskich funkcjonariuszy w Miami - podały media. Zatrzymanie ma związek z brytyjskim wnioskiem o ekstradycję w sprawie zarzutów między innymi o gwałt i handlem ludźmi.
Fot. REUTERS/Inquam Photos/eduard Vinatoru
Jak podał portal TMZ, do zatrzymania przez funkcjonariuszy US Marshall Service doszło tuż przed organizowaną przez Tate'ów galą walk w Miami. Jak poinformowała brytyjska prokuratura, Londyn wystąpił z wnioskiem o ekstradycję mężczyzn - brytyjskich obywateli. Ma to być wynik postawienia nowych zarzutów przez śledczych, w tym siedem dotyczących przypadków zgwałcenia.
Brytyjska prokuratura już w maju postawiła listę 21 zarzutów Tate'om. Łącznie z nowymi, Andew Tate były kickbokser, a obecnie kontrowersyjny influencer stoi w obliczu 42 zarzutów, w tym gwałtu, handlu ludźmi, nieprzyzwoitych zdjęć dziecka, "ekstremalnej pornografii" i napaści.
Zobacz wideo Patostreaming w Sejmie. "Mamy go tu na co dzień"
Z kolei Tristanowi Tate'owi postawiono 17 zarzutów, w tym napaści seksualnej, gwałtu i handlu ludźmi, poinformowali urzędnicy. Łącznie zarzuty dotyczą przestępstw przeciwko siedmiu kobietom.
Według stacji CNN bracia staną w przyszłym tygodniu przed federalnym sądem w Miami.
Bracia Tate to ikony tzw. manosfery, internetowych platform skierowanych do młodych mężczyzn i promujących treści seksistowskie. Przypomnijmy, że Andrew Tate "zasłynął" wypowiedziami o tym, że "kobiety są częściowo odpowiedzialne za bycie gwałconymi".
Zarzuty przeciwko Tate'om już w 2022 roku postawiła prokuratura w Rumunii, gdzie mężczyźni wówczas mieszkali. Mężczyźni są oskarżeni tam między innymi o stworzenie zorganizowanej grupy przestępczej i handel ludźmi.
W 2025 roku brytyjski dziennik "Financial Times" donosił, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa naciskała na władze Rumunii, by oddały braciom paszporty i pozwoliły im wyjechać z kraju. Według źródeł brytyjskiego dziennika, sprawa po raz pierwszy została poruszona podczas rozmowy telefonicznej z reprezentantami rumuńskiego rządu. Następnie w kuluarach Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa pomiędzy ministrem spraw zagranicznych Rumunii Emilem Hurezeanu a specjalnym wysłannikiem Trumpa Richardem Grenellem.
Źródło: Oskar Górzyński (PAP)
Dziękujemy za przeczytanie
[
Posłanki odchodzą z rady przy prezydencie. Reagują na weto Nawrockiego
[
Nowe fakty po wypadku w Czernichowie z udziałem betoniarki. Jest nagranie
[
Fedorow o kluczowych problemach wojska Ukrainy. Lista 11 punktów
[
Żołnierze USA zabici w ataku Iranu. Chamenei uderza w Trumpa
[
"Szkodnik", "ograbił ludzi". Lewica komentuje weto Nawrockiego