
Bartosz Grodecki stanął w obronie Zbigniewa Boguckiego, który został wpisany przez pozarządową organizację na listę 'wrogów Ukrainy'. Szef BBN wskazał, że w odpowiedzi Polska może stworzyć listę 10-15 nazwisk, które znajdą się w Systemie Informacyjnym Schengen.
Bartosz Grodecki stanął w obronie Zbigniewa Boguckiego, który został wpisany przez pozarządową organizację na listę "wrogów Ukrainy". Szef BBN wskazał, że w odpowiedzi Polska może stworzyć listę 10-15 nazwisk, które znajdą się w Systemie Informacyjnym Schengen.
")
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego został zapytany na antenie wPolsce24 o kwestię wpisania Zbigniewa Boguckiego na listę "wrogów Ukrainy". - Jeżeli są osoby jawnie gloryfikujące UPA, wpisujące naszych urzędników państwowych, polityków na listę osób niepożądanych, to przypomnę: my mamy narzędzia. Jest system SIS (System Informacyjny Schengen - red.). Możemy wpisywać takie osoby do systemu - wskazał Bartosz Grodecki. Przypomnijmy, że SIS funkcjonuje w większości krajów UE i krajach stowarzyszonych w ramach Schengen (Szwajcaria, Norwegia, Liechtenstein i Islandia).
Zobacz wideo Zajączkowska-Hernik podarła flagę. "Precz z banderowskim nazimem!"
Szef BBN poinformował, że "te narzędzia są w rękach rządu, można z nich korzystać". - To jest zakaz wjazdu do Europy. Nie widzę powodu, dla jakiego nasi urzędnicy mają być piętnowani na Ukrainie za słowa prawdy, które wypowiadają w kwestii UPA, a my mamy być w tej kwestii zupełnie bierni. Mamy narzędzia, można rozważyć ich wykorzystanie - powiedział Bartosz Grodecki na antenie wPolsce24. Sprecyzował również, że "taką listę można spokojnie skonstruować w 10-15 nazwiskach".
Ukraińska organizacja pozarządowa "Myrotworeć" (Centrum Badań Oznak Przestępstw Przeciwko Bezpieczeństwu Narodowemu Ukrainy, Pokoju, Bezpieczeństwu Ludzkości i Międzynarodowemu Ładowi Prawnemu) wpisała Boguckiego na listę "wrogów Ukrainy" za jego wypowiedź z 1 lipca o ustawie dotyczącej Panteonu Narodowego, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Szef kancelarii prezydenta stwierdził wówczas, że "sławienie Bandery, zbrodniarzy, którzy dopuścili się nieludzkich zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, to nie jest kierunek do świata Zachodu, do świata cywilizacji, wspólnych wartości europejskich czy transatlantyckich". Organizacja uznała te słowa za "antyukraińską propagandę".
"Myrotworeć" skrytykowała też użycie przez Boguckiego terminu "Małopolska Wschodnia", która odnosiła się do trzech południowo-wschodnich województw: lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego. Mieszkała tam głównie ludność ukraińska, a dziś w większości wchodzi w skład Ukrainy, z wyjątkiem mniejszej części, która leży na terenie województwa podkarpackiego. Zdaniem organizacji wypowiedź Boguckiego była więc "atakiem na suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy".
Redagował Jan Latała
Dziękujemy za przeczytanie
[
Były prezes NIK Marian B. oskarżony
[
"Der Spiegel": Rosja-Chiny jako nowa oś zła
[
Obajtek przepychał się z prezesem IKS Solino. "Wchodzę na zakład na siłę"
[
Pożar w dawnej fabryce kultowych butów. Budynek częściowo się zawalił
[
Zamknięte wrota sztormowe. Poziom wody przekroczył stany ostrzegawcze