
Napastnik uzbrojony w dwa kastety i maczetę zaatakował policjanta Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości na warszawskim Ursynowie. Później zaatakował kolejnych dwóch funkcjonariuszy, jeden z nich trafił do szpitala. Mężczyzna został obezwładniony, służby przedstawiły mu trzy zarzuty.
Do zdarzenia doszło w piątek (10 lipca) około godz. 7 przed siedzibą Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Warszawie. - Funkcjonariusz, który udawał się na służbę, został zaatakowany przez nieznanego mężczyznę przy użyciu niebezpiecznego przedmiotu, jakimi są kastety. W wyniku zdarzenia funkcjonariusz doznał drobnych urazów, ale nie wymagał hospitalizacji - relacjonuje posterunkowy Michał Pietraszko z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości Policji, w rozmowie z Gazeta.pl.
Zaatakowany funkcjonariusz poinformował o zdarzeniu innych policjantów, którzy byli w tym momencie na służbie. Funkcjonariusze ruszyli za mężczyzną w kierunku stacji metra Kabaty. - Nie reagował na polecenia policjantów, cały czas atakował niebezpiecznymi przedmiotami. Zostały wobec niego użyte środki przymusu bezpośredniego, proporcjonalne do tych ataków - podkreśla Pietraszko.
Zobacz wideo Kłobuccy kryminalni zlikwidowali linię produkcji narkotyków
Napastnik został obezwładniony przez funkcjonariuszy, ale jeden z policjantów został uderzony kastetem w nogę. Został przewieziony do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Funkcjonariusze zatrzymali napastnika i przekazali policjantom z komisariatu na Ursynowie. Jak dodaje Pietraszko, w plecaku zatrzymanego mężczyzny funkcjonariusze znaleźli maczetę.
Napastnikowi przedstawiono już zarzuty czynnej napaści na funkcjonariuszy oraz kierowania wobec nich gróźb i znieważenia. Jak zaznacza Pietraszko, dokładne motywy działania sprawcy nie są jeszcze znane, ale podczas zdarzenia wykrzykiwał, że funkcjonariusze CBZC go prześladują.