
'W poniedziałek Zgromadzenie Narodowe przyjmie 17. poprawkę do ustawy zasadniczej' - przekazał premier Węgier Peter Magyar. Nowelizacja ma pozwolić m.in. na usunięcie z urzędu powołanego przez Fidesz prezydenta Tamasa Sulyoka.
"W poniedziałek Zgromadzenie Narodowe przyjmie 17. poprawkę do ustawy zasadniczej" - przekazał premier Węgier Peter Magyar. Nowelizacja ma pozwolić m.in. na usunięcie z urzędu powołanego przez Fidesz prezydenta Tamasa Sulyoka.
Fot. REUTERS/Marton Monus
Według Magyara prezydent będzie miał pięć dni na podpisanie nowelizacji konstytucji. "Jeżeli tego nie zrobi, będzie można wszcząć przeciwko niemu procedurę pozbawienia urzędu" - napisał premier Węgier w sobotę (11 lipca) na Facebooku.
Rządząca partia TISZA twierdzi, że Sulyok - wybrany w 2024 roku przez większość parlamentarną pod kierownictwem ówczesnego premiera Viktora Orbana - jest jego "marionetką". Wcześniej Magyar wyznaczył termin do 31 maja na dobrowolne zrzeczenie się funkcji przez prezydenta i czołowych przedstawicieli węgierskiego sądownictwa.
Zobacz wideo Budapeszt świętuje zaprzysiężenie Pétera Magyara na premiera Węgier
Projekt zmiany konstytucji zawiera 12 punktów, m.in. ograniczenie kadencji posłów do trzech oraz utworzenie specjalnego urzędu ds. odzyskiwania i ochrony majątku w celu odzyskania środków sprzeniewierzonych w okresie rządów Orbana. W czwartek Fidesz, partia Orbana, zorganizowała w Budapeszcie protest przeciwko próbom usunięcia prezydenta Sulyoka z urzędu. Według opozycji są one niezgodne z ustawą zasadniczą.
Kadencja Sulyoka - wybranego głosami deputowanych Fideszu i KDNP - trwa do marca 2029 r. Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany ze stanowiska, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.
Jak opisywaliśmy na Gazeta.pl, w czerwcu prezydent Węgier podpisał poprawkę do konstytucji, która uniemożliwi byłemu premierowi ponowne objęcie urzędu. Nowe przepisy ograniczają czas sprawowania funkcji szefa rządu do ośmiu lat, czyli dwóch kadencji. Politico zwróciło uwagę na polityczny paradoks całej sytuacji: prezydent mianowany w czasach rządów Orbana zatwierdził zmianę, która zamyka byłemu premierowi drogę do powrotu na stanowisko.
W uzasadnieniu decyzji Sulyok napisał, że regulacja nazywana powszechnie "lex Orban" jest "praktycznie wyjątkowa zarówno w Europie, jak i na świecie". Zaznaczył jednocześnie, że ogranicza ona wolę wyborców.
Po kwietniowych wyborach Partia Szacunku i Wolności (TISZA) premiera Magyara ma w węgierskim parlamencie konstytucyjną większość - 141 ze 199 deputowanych.
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie
[
Kaczyński będzie miał problemy? Posłanka zapowiada wniosek o ukaranie
[
Prokuratura chce uchylić immunitet Myrsze. Poseł KO: To był mój błąd
[
Awantura na pokładzie. Polki wyprowadzone z samolotu
[
Znamy kolejnych członków Rady Nowej Konstytucji
[
Jest nowy sondaż CBOS. Spory spadek Koalicji Obywatelskiej