
W czerwcu na terenie Niemiec została zatrzymana 45-letnia Katarzyna B. - ustalił portal Gazeta.pl. Kobieta przed kilkoma laty została skazana na karę więzienia za narażenie noworodka na niebezpieczeństwo. Mąż poszukiwanej spalił zwłoki dziecka w piecu.
W czerwcu na terenie Niemiec została zatrzymana 45-letnia Katarzyna B. - ustalił portal Gazeta.pl. Kobieta przed kilkoma laty została skazana na karę więzienia za narażenie noworodka na niebezpieczeństwo. Mąż poszukiwanej spalił zwłoki dziecka w piecu.
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl, Policja.pl
Do tragicznych wydarzeń doszło w nocy z 30 czerwca na 1 lipca 2016 roku we wsi Radwanice w woj. dolnośląskim. Z ustaleń śledczych wynika, że 35-letnia wówczas Katarzyna B. zaczęła rodzić, nie wezwała jednak pogotowia. Dziecko urodziła na stojąco. Noworodek upadł na podłogę.
Według prokuratury kobieta nie zrobiła potem nic, by pomóc noworodkowi. Ciało dziecka wyniosła później do kotłowni. Śledczy ustalili, że mąż kobiety spalił zwłoki noworodka w piecu, chcąc pomóc małżonce w uniknięciu odpowiedzialności.
Zobacz wideo Głód uznania i pogarda. Poczucie bycia niedocenionym zrodziło mrok w Kajetanie Poznańskim?
"Jeden z mieszkańców Radwanic poinformował Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, że mimo ciąży w tym domu nie ma dziecka. Pracownicy odwiedzili rodzinę, ale zostali wpuszczeni dopiero, kiedy przyjechali z policją. Kobieta kilka razy zmieniała wersje wydarzeń. Podała nawet, że noworodek został sprzedany do Niemiec" - relacjonowała przed laty "Gazeta Wrocławska". Szczątki dziecka znaleziono w piecu i w koszu na śmieci.
Katarzyna B. i jej mąż na kilka miesięcy znaleźli się w areszcie. Ostatecznie kobieta została oskarżona o narażenie noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Przyznała się do winy. Mężczyznę oskarżono m.in. o znieważenie zwłok, jednak on do winy się nie przyznawał.
Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Sąd Rejonowy w Głogowie skazał w 2017 r. małżonków na dwa lata więzienia. W 2018 r. Sąd Okręgowy w Legnicy podwyższył kary dla oskarżonych do czterech lat pozbawienia wolności. Uzasadnienia orzeczeń nie są jawne.
Mężczyzna stawił się do odbycia wyroku. Za Katarzyną B. został skierowany list gończy. Z naszych ustaleń wynika, że kobieta w czerwcu tego roku została zatrzymana na terenie Niemiec. Katarzynę B. przetransportowano już do Polski. Jak ustaliliśmy, kobieta odbywa już orzeczoną w 2018 r. karę pozbawienia wolności.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Żar leje się z nieba. Niebawem ochłodzenie
[
Nieoficjalnie: Karol Nawrocki odbierze ślubowanie od Sławomira Patyry
[
Latające szwajcarskie scyzoryki dla naszego wojska. Wielki zakup blisko
[
Trump: Pojadę na szczyt NATO tylko z szacunku dla Erdogana
[
Kolejne śledztwo ws. Szpitala Południowego. Podrobiono karty zgonu