
NATO debatuje o wojnie w Ukrainie. Zdaniem niemieckiego kanclerza Rosja 'nie ma szans', aby ją wygrać.
NATO debatuje o wojnie w Ukrainie. Zdaniem niemieckiego kanclerza Rosja "nie ma szans", aby ją wygrać.
")
Fot. REUTERS/Yves Herman
- W zeszłym roku w Hadze postanowiliśmy, że znacznie wzmocnimy wysiłki w zakresie obronności. Dotrzymaliśmy słowa. W większości państw członkowskich Unii Europejskiej oraz w NATO znacznie poprawiliśmy poziom wysiłków w zakresie obronności. Będziemy o tym dzisiaj rozmawiać i sprawimy, że NATO stanie się bardziej europejskie, aby mogło pozostać transatlantyckie - powiedział kanclerz Niemiec Friedrich Merz podczas rozmowy z dziennikarzami przed rozpoczęciem obrad w drugim dniu szczytu Sojuszu w Ankarze.
Jako przykład takich działań przywołał porozumienie, które Niemcy zawarły we wtorek z Kanadą i Norwegią w sprawie współpracy w zakresie budowy okrętów podwodnych i wspólnych zamówień. - Dzisiaj będziemy rozmawiać o dalszych wspólnych działaniach. Jestem przekonany, że z Ankary wyłoni się nowy duch w NATO, który wzmocni Sojusz i sprawi, że będzie on bardziej zjednoczony - mówił niemiecki kanclerz.
Zobacz wideo Oksana Zabużko w wywiadzie z Romanem Imielskim: Jestem pewna, że Rosja się rozpadnie
Merz zapowiedział, że jednym z głównych tematów rozmów będzie Ukraina. Przypomniał, że NATO uzgodniło wspieranie tego kraju kwotą łącznie ok. 140 mld euro w tym i przyszłym roku.
- Teraz wyłącznie od Rosji zależy zakończenie tej wojny. W tym celu jeszcze dzisiaj zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby to osiągnąć, a także skierujemy jasny komunikat do Moskwy. Rosja nie ma szans na wygranie tej wojny, nie osiągnie swoich celów wojennych. Im szybciej zakończymy tę wojnę, tym lepiej dla Europy, Rosji i pokoju na świecie - przekonywał.
Podczas szczytu NATO w stolicy Turcji Nawrocki ocenił, że być może w środę będzie okazja do ponownej rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. - Wydaje mi się to naturalne, że państwa, które są sąsiadami, które mają wspólnego wroga, jakim jest Federacja Rosyjska, pozostają ze sobą w dialogu niezależnie od pewnych napięć bilateralnych - powiedział, nawiązując do polsko-ukraińskich napięć wokół jednostki imienia "bohaterów UPA".
Siły Systemów Bezzałogowych (SBS) ukraińskiej armii zaatakowały w nocy z wtorku na środę na Morzu Azowskim dziewiętnaście tankowców z paliwem. Statki te należą do rosyjskiej floty cieni - poinformował dowódca SBS major Robert "Madiar" Browdi.
Flota cieni to określenie sieci głównie starych tankowców, używanych przez Rosję do omijania międzynarodowych sankcji na eksport ropy naftowej i produktów ropopochodnych. Obecnie liczy ona co najmniej 600 jednostek, ale według niektórych szacunków może to być nawet około 1600 statków na całym świecie. Są to głównie tankowce małej i średniej wielkości.
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie
[
Pociąg odjechał bez 5-latki. Dziewczynka z Niemiec została na Warszawie Zachodniej
[
Bosak po rozmowie z Nawrockim: Jest jasne, że Kosiniak-Kamysz kłamał
[
Sprawa pocisków Patriot dla Ukrainy. Nawrocki do szefa MON: Zdumiewa mnie pan
[
USA. Ewakuacja na Manhattanie. Jeden z wieżowców może się zawalić
[
Nie żyje Ryszard Abramczyk. Współzałożyciel firmy Abramczyk miał 75 lat