
- Nikt nie może powiedzieć, że ta ustawa była radykalna, ideologiczna. Ona miała po prostu pomóc ludziom i uczynić ich życie lżejszym - skomentował premier Donald Tusk w Sejmie. Dodał, że trudno sobie wyobrazić, żeby jakakolwiek wersja spotkała się z akceptacją prezydenta i prawej strony.
- Nikt nie może powiedzieć, że ta ustawa była radykalna, ideologiczna. Ona miała po prostu pomóc ludziom i uczynić ich życie lżejszym - skomentował premier Donald Tusk w Sejmie. Dodał, że trudno sobie wyobrazić, żeby jakakolwiek wersja spotkała się z akceptacją prezydenta i prawej strony.
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
- Sprawa jest bardzo uderzająca. Jak wiecie, ustawa o statusie osoby najbliższej była ciężko wypracowanym kompromisem, który miał na celu ułatwienie życia milionom Polek i Polaków, bo przecież mówimy o związkach nieformalnych nie tylko par jednopłciowych, ale setek tysiącach ludzi, którzy żyją w tych związkach z różnych powodów. To jest ich wybór, ich życie - powiedział premier Donald Tusk w komentarzu do weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o statusie osoby najbliższej.
- Nikt nie może powiedzieć, że ta ustawa była radykalna, ideologiczna. Ona miała po prostu pomóc ludziom i uczynić ich życie lżejszym. Jestem bardzo zły. To było minimum, na które wszyscy pracowaliśmy. Jeżeli prezydent uważa, że to jest z jakichś powodów niedopuszczalne, to trudno sobie wyobrazić, żeby jakakolwiek wersja znalazła akceptację - dodał.
Zobacz wideo Ustawa o statusie osoby najbliższej. Weto Nawrockiego
Premier zwrócił się dodatkowo do prawej strony sceny politycznej: - Czy naprawdę uważacie, że wasz model życia jest idealny i że wszyscy w Polsce powinni żyć tak jak wy? Chyba każdy ma prawo do swoich decyzji. To jest przekroczona czerwona granica. Przekonaliśmy do tej ustawy ludzi o bardzo różnych poglądach.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował w piątek rządową ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawę ją wprowadzającą. - Nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa określonego w art. 18 Konstytucji RP; definiuje on małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny - uzasadnił swoją decyzję prezydent.
Donald Tusk skomentował tę decyzję na portalu X: "Prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia".
Zawetowane przepisy zakładały, że dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę, regulującą między nimi takie sprawy jak m.in. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej oraz kwestie pochówku. Do umowy można byłoby także załączyć aneks zawierający testamenty obu stron.
Rządowa propozycja pozwalająca na formalizację związków partnerskich, w tym jednopłciowych, jako pierwsza w historii Polski przeszła z sukcesem przez obie izby parlamentu.
- Ustawa o statusie osoby najbliższej to zaledwie strzępki pierwszej wersji dokumentu, który traktował o związkach partnerskich. Wielokrotnie podkreślaliśmy, że w toku prac legislacyjnych zabrakło zabezpieczenia praw dzieci par jednopłciowych, możliwości ceremonii w Urzędzie Stanu Cywilnego czy dziedziczenia ustawowego dla osób zawierających umowę - powiedział PAP Miko Czerwiński z Kampanii Przeciw Homofobii. - Dzisiejsze zawetowanie ustawy pokazuje jednak, że nawet to absolutne minimum praw, które miała zapewnić ustawa, to dla prezydenta zbyt wiele - dodał.
Jego zdaniem, po raz kolejny głos strony społecznej okazał się dla rządzących nieistotny. - Nie zamierzamy się z tym pogodzić. Jako KPH będziemy kontynuować działania na rzecz pełnej równości małżeńskiej. Nie pozwolimy, by lata pracy organizacji pozarządowych, osób aktywistycznych i całej naszej społeczności poszły na marne - podkreślił Czerwiński.
Kampania Przeciw Homofobii zwróciła uwagę, że z wykonanego na początku czerwca na jej zlecenie sondażu SW Research wynikało, że ponad niespełna 48 proc. Polaków było zdania, że prezydent powinien podpisać ustawę o statusie osoby najbliższej. 14,3 proc. miało przeciwne zdanie.
W ramach tego samego badania niemal 80 proc. ankietowanych potwierdziło, że status par jednopłciowych w Polsce powinien być prawnie zabezpieczony.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Ustawa o statusie osoby najbliższej. Jest decyzja Karola Nawrockiego
[
Zmiany w Instytucie Pamięci Narodowej. Sejm powołał nowego prezesa
[
Czarzasty odpowiedział Rydzykowi. "Dosyć mam wypowiedzi kleru"
[
Korupcja w Ukrainie. "Zaczęliśmy ich zwalniać jednego po drugim"
[
Prognoza długoterminowa IMGW. Czekają nas anomalie pogodowe