
- Nie uważam, żeby (potencjalna partia Morawieckiego - red.) była przedsięwzięciem o jakiejś szerokiej perspektywie, jeżeli chodzi o sukces polityczny - mówił w Kanale TAK! prezes PiS.
- Nie uważam, żeby (potencjalna partia Morawieckiego - red.) była przedsięwzięciem o jakiejś szerokiej perspektywie, jeżeli chodzi o sukces polityczny - mówił w Kanale TAK! prezes PiS.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Prowadzący rozmowę Michał Adamczyk zapytał Jarosława Kaczyńskiego o to, ilu posłów PiS może odejść z partii na rzecz ewentualnej formacji Mateusza Morawieckiego. Ten odpowiedział, że w tej chwili nie jest w stanie tego określić. Dodał jednak, że widzi dwie przesłanki, które mogłyby pomóc oszacować, kto dołączyłby do tej grupy. Po pierwsze, byliby to ludzie, którzy długo i blisko znają się z byłym premierem. Według prezesa to grupa "co najwyżej kilkunastoosobowa". Po drugie - politycy skonfliktowani z innymi członkami PiS-u na poziomie regionalnym; z poczuciem "zagrożenia", jeśli chodzi o możliwość dostania się w kolejnej kadencji do Sejmu.
Zobacz wideo Politycy PiS o Morawieckim: Działa na szkodę partii. Nie ma co zabierać zabawek do innej piaskownicy
Mimo zrozumienia dla ambicji politycznych Morawieckiego, według Kaczyńskiego "trzeba działać inaczej i można było działać inaczej". - Trzeba było przyjąć do wiadomości pewne fakty: zanim będziemy mieli premiera, to najpierw trzeba wygrać wybory - mówił prezes PiS. Dodał, że teraz zwycięstwo "może być trudniejsze".
- Tutaj mamy do czynienia z działaniem osoby, która zaczęła koncentrować się tak bardzo na sobie, że myślenie racjonalne zostało co najmniej ograniczone - skrytykował Morawieckiego Jarosław Kaczyński.
Następnie przyznał, że w przeszłości - gdy PiS jednoznacznie dominował po prawej stronie sceny politycznej - ordynacja wyborcza (która promuje partie z dużym poparciem) działała na korzyść tego ugrupowania. Obecny stan prawicy prezes nazwał "rozczłonkowaniem" wskutek "wielu procesów", które obniża szanse na odbicie władzy. I to mimo tego, że łącznie prawica ma wyższe poparcie od obozu rządowego.
- Mamy do czynienia z przedsięwzięciami emocjonalnymi. Trzeba się liczyć z faktami. Nawet jeżeli wewnętrznie człowiek się z tymi faktami głęboko nie zgadza - stwierdził Kaczyński w rozmowie z Michałem Adamczykiem.
W środę (15 lipca) Rafał Bochenek ogłosił, że kierownictwo partii zdecydowało się zakazać działalności stowarzyszeń wewnątrz ugrupowania "w celu zachowania jedności ideowej i organizacyjnej" Prawa i Sprawiedliwości. W reakcji na uchwałę, decyzję o rozwiązaniu drugiego stowarzyszenia w PiS podjął Jacek Sasin. Ustępować nie zamierza natomiast były premier.
Morawiecki z kolei opublikował wpis na portalu X, w którym napisał, że "stowarzyszenie Rozwój Plus stało się miejscem, w którym Polacy chcą rozmawiać o przyszłości, przedstawiać konkretne rozwiązania i docierać do ludzi, którzy dziś oczekują od polityki przede wszystkim rozwoju, bezpieczeństwa i ambitnej wizji państwa".
W opublikowanym w czwartek po godzinie 10 rano oświadczeniu Bochenek napisał, że cele stowarzyszenia Rozwój Plus są "jasne" i "polityczne". Stoją one również "w sprzeczności" z działalnością partii.
"Działalność stowarzyszenia prowadzi do rozbijania struktur partii, wykorzystywania zasobów PiS do budowania własnej organizacji oraz podsycania konfliktów" - zaznaczył rzecznik ugrupowania.
Polityk przypomniał parlamentarzystom PiS o tygodniowym terminie na podjęcie decyzji o tym, czy wybierają pozostanie w stowarzyszeniu, czy jego opuszczenie - i uniknięcie w ten sposób wykluczenia z partii: "Każdy dokonuje wyboru samodzielnie, bez przymusu".
Dziękujemy za przeczytanie
[
Ustawa o statusie osoby najbliższej. Jest decyzja Karola Nawrockiego
[
Zmiany w Instytucie Pamięci Narodowej. Sejm powołał nowego prezesa
[
Czarzasty odpowiedział Rydzykowi ws. in vitro. "Mam dosyć"
[
"Wetomat nie zaskoczył". Komentarze polityków po decyzji prezydenta
[
Były minister obrony Ukrainy: Zaczęliśmy ich zwalniać jednego po drugim