
Według Cezarego Tomczyka Polska przekazała Ukrainie 'od 3 do 9' rakiet do systemu Patriot. Wiceszef MON potwierdził, że zgodnie z ustaleniami z USA, w razie zagrożenia dostaniemy wielokrotność tej liczby. - Niemcy nie mieli z tym nic wspólnego - zaznaczył.
Według Cezarego Tomczyka Polska przekazała Ukrainie "od 3 do 9" rakiet do systemu Patriot. Wiceszef MON potwierdził, że zgodnie z ustaleniami z USA, w razie zagrożenia dostaniemy wielokrotność tej liczby. - Niemcy nie mieli z tym nic wspólnego - zaznaczył.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Pod koniec czerwca szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz informował o wejściu w kolejny etap rozmów z USA w sprawie stałej bazy wojskowej w Polsce. Jak dodał, w Pentagonie trwa "przegląd sił", który ma stanowić podstawę dalszych decyzji. - Duża część kosztów tej operacji oczywiście będzie po stronie polskiej i to jest dzisiaj dla nas najważniejsze zadanie - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Jak podkreślił Cezary Tomczyk w Porannej rozmowie z RMF FM, negocjacje w sprawie budowy stałej bazy amerykańskiego wojska na terytorium Polski toczą się z Waszyngtonem od przynajmniej kilku tygodni. - Proces uruchomienia stacjonowania amerykańskiego w sposób permanentny to proces rozłożony na lata. Natomiast w ciągu najbliższych dni będzie powołany zespół negocjacyjny w Ministerstwie Obrony Narodowej - zaznaczył wiceszef MON.
Zobacz wideo Prezydent Nawrocki na przyjęciu samolotów F-35
Dopytywany o to, kto znajdzie się w tym zespole, wskazał, że on sam w MON zajmuje się bazami wojskowymi i infrastrukturą wojskową, wiceminister Paweł Zalewski sprawami kontaktów zagranicznych, a wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zajmuje się zaś kwestiami dot. uzbrojenia. - Więc każdy ma swoją rolę i wszyscy w tym procesie będziemy - podkreślił Tomczyk.
Dodał, że kluczowy jest fakt, że Amerykanie zaakceptowali budowę bazy wojskowej w Polsce. - Wysłaliśmy naszą ofertę do Stanów Zjednoczonych. Mamy polityczne zielone światło. Wybraliśmy dwie najbardziej prawdopodobne lokalizacje, jeżeli chodzi o bazę amerykańską, to Wielkopolska i Dolny Śląsk - powiedział Tomczyk. Podkreślił jednak, że "nie jest tak, że nie może się pojawić jakaś inna lokalizacja".
- Polska od lat inwestuje w budowę zaplecza logistyczno-militarnego na zachodzie pod kątem przyjęcia ewentualnej pomocy wojskowej ze strony NATO. Wydaliśmy kilkanaście miliardów złotych na budowę różnego rodzaju infrastruktury - zaznaczył polityk KO.
Prowadzący rozmowę, Tomasz Terlikowski, zapytał również Tomczyka o kwestię przekazania przez Polskę Ukrainie rakiet do systemu Patriot. Sprawa ta wzbudziła wiele kontrowersji w ubiegłym tygodniu. Wiceszef MON nie chciał wprost odpowiedzieć na pytanie, ile takich rakiet otrzymała od nas Kijów. Zaznaczył jedynie, że mówimy o liczbie "od 3 do 9".
Polityk dodał jednak, że przekazane rakiety stanowią "marginalną" część naszych zapasów, a Polska dostała zapewnienie od USA, że w razie zagrożenia otrzymamy wielokrotność tej liczby. - Niemcy nie mieli z tym nic wspólnego - zaznaczył Tomczyk. Tłumaczył, że operację przekazania Ukraińcom potrzebnych rakiet przygotowywali sekretarz generalny NATO i dowództwo sił amerykańskich w Europie.
Na pytanie, czy mamy już jakieś deklaracje Amerykanów dotyczące produkcji rakiet do Patriotów w Polsce wiceszef MON odpowiedział, że podpisaliśmy umowę z USA, Niemcami, Szwecją i Holandią ws. budowy centrum serwisowego tych rakiet. - W rozmowach z Amerykanami to jest krok do współprodukcji - podkreślił.
Tomczyk dodał również, że Polska wydała do tej pory ok. 65 mld dolarów na zakupy sprzętu amerykańskiego i budowę różnego rodzaju zaplecza serwisowego, a w ciągu kolejnych lat planujemy wydać ok. 150 mld dolarów. - I chcemy być w Europie tym jednym, jedynym krajem, bo takim jesteśmy, który w związku z tym, że takie zaplecze buduje, możemy też współprodukować i być zapleczem serwisowym dla całej Europy - stwierdził polityk KO.
Podczas rozmowy wiceszef MON został zapytany także o temat przekazania Ukrainie polskich myśliwców MiG-29. "Sprawa przekazania polskich MiG-ów miała być już zamknięta, jednak najnowsza deklaracja wiceministra MON pozostawia cień szansy na porozumienie. Pytanie, jak ten kryzys wpłynie na przyszłe relacje wojskowe między Warszawą a Kijowem." - pisała kilka dni temu "Wyborcza".
Jak powiedział Tomczyk, Polska jest gotowa przekazać Ukrainie myśliwce "nawet jutro", jeśli Ukraina przekaże swoje nowoczesne technologie dronowe. - Ta sprawa nie została przekreślona, jest w uzgodnieniach - przekonywał wiceszef MON. Spór dotyczy także tego, kto miałby zapłacić za modernizację myśliwców. Według Tomczyka na pewno nie wydarzy się to "na nasz koszt".
Dziękujemy za przeczytanie
[
Polacy ocenili ruchy po aferze w Szpitalu Południowym. I chcą więcej
[
Finał obławy na pumę w gminie Polanów. "Zwierzę wyszło z lasu"
[
USA uderzyły w dziesiątki celów Iranu. Teheran zareagował błyskawicznie
[
Plan AfD na pierwsze 100 dni rządów. Zakaz tęczowej flagi w szkołach
[
Jaki ma dość? "Jeżeli nie będzie twardego kursu, to się wypisuję"