
Nie każdy rój meteorów wzbudza takie zainteresowanie wśród miłośników astronomii. Czerwcowe Bootydy słyną z wyjątkowo wolnych meteorów, które często są lepiej widoczne niż wiele innych podobnych zjawisk. Choć zazwyczaj ich aktywność nie jest wysoka, historia pokazuje, że potrafią zaskoczyć nagłym wzrostem liczby widowiskowych przelotów. W tym roku najlepszy moment na obserwacje nadejdzie już pod koniec czerwca.
Nie każdy rój meteorów wzbudza takie zainteresowanie wśród miłośników astronomii. Czerwcowe Bootydy słyną z wyjątkowo wolnych meteorów, które często są lepiej widoczne niż wiele innych podobnych zjawisk. Choć zazwyczaj ich aktywność nie jest wysoka, historia pokazuje, że potrafią zaskoczyć nagłym wzrostem liczby widowiskowych przelotów. W tym roku najlepszy moment na obserwacje nadejdzie już pod koniec czerwca.

Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl
Choć nie są tak znane jak Perseidy, mają wierne grono fanów na całym świecie. Czerwcowe Bootydy od lat przyciągają uwagę swoim nietypowym charakterem i możliwością nagłych wybuchów aktywności.
Zobacz wideo Skąd się wzięliśmy? Czy jesteśmy sami? Webb rusza szukać odpowiedzi
Czerwcowe Bootydy to rój meteorów związany z kometą 7P/Pons-Winnecke, której pełny obieg wokół Słońca trwa nieco ponad sześć lat. Zjawisko jest znane astronomom od początku XX wieku i regularnie pojawia się pod koniec czerwca. Meteory należą do najwolniejszych spośród popularnych rojów, dzięki czemu są dobrze widoczne nawet dla osób bez doświadczenia w obserwacjach nieba. Prędkość meteorów wynosi około 14 kilometrów na sekundę, co sprawia, że ich lot jest wyjątkowo spokojny i efektowny. Wiele z nich ma żółtawy lub czerwonawy odcień, dlatego łatwo wyróżniają się na tle nocnego nieba.
Aktywność roju trwa od 22 czerwca do 2 lipca, jednak największa liczba meteorów pojawi się podczas maksimum przypadającego w nocy z 27 na 28 czerwca. Zwykle można dostrzec od kilku do około dwudziestu meteorów w ciągu godziny, choć historia pokazuje, że rój potrafi czasem zaskoczyć. W przeszłości zdarzały się krótkie wybuchy aktywności, podczas których liczba meteorów wzrastała nawet do około 100 na godzinę. Największe nasilenie obserwowano między innymi w latach 1916, 1921, 1927, 1998 i 2004.
Każdy rój meteorów posiada tzw. radiant, czyli punkt, z którego pozornie rozchodzą się ślady meteorów. W przypadku Czerwcowych Bootydów znajduje się on w gwiazdozbiorze Wolarza, wysoko nad horyzontem podczas wieczornych i nocnych godzin. To właśnie położenie radiantu sprawia, że Bootydy są dobrze widoczne z terenu Polski. Miłośnicy astronomii szczególnie polecają obserwacje w Bieszczadach, Izerskim Parku Ciemnego Nieba, Roztoczańskim Parku Narodowym czy na Suwalszczyźnie. Tam zanieczyszczenie światłem jest niewielkie, co znacząco zwiększa szanse na dostrzeżenie większej liczby meteorów.
Obserwacja Czerwcowych Bootydów nie wymaga specjalistycznego sprzętu. Najlepiej wybrać miejsce oddalone od miejskich świateł, gdzie niebo pozostaje możliwie najciemniejsze. Doskonale sprawdzają się polany, górskie łąki czy tereny parków ciemnego nieba. Najkorzystniejsze warunki do obserwacji panują po północy i utrzymują się aż do świtu. Warto położyć się na leżaku lub kocu i objąć wzrokiem jak największy fragment nieba. W przypadku meteorów szerokie pole widzenia daje znacznie lepsze efekty niż korzystanie z teleskopu czy lornetki.
Źródła: astropolis.pl, meteofor.pl, komputerswiat.pl.
Dziękujemy za przeczytanie
[
WP: Dyrektor szpitala i radny PiS zarobił ponad milion zł. Broni się
[
Kolejny cios w relacjach z Ukrainą. Wicemarszałek Senatu zwrócił odznaczenia
[
Nawrocki bez zaproszenia na konferencję? W tle napięcia z Zełenskim
[
Co kancelaria Nawrockiego zrobi z orderem Zełenskiego? Mamy odpowiedź
[
Głos z Litwy i Niemiec ws. orderu Zełenskiego. Niemal jednogłośnie