
90 proc. ankietowanych Ukraińców opowiada się za konstruktywnym dialogiem z Polską w sprawie sporów historycznych, uznając, że kwestia ta powinna zostać odpolityczniona i nie wpływać na relacje między państwami - wynika z badania Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii (KMIS).
, PAP
24 czerwca 2026, 12:39
90 proc. ankietowanych Ukraińców opowiada się za konstruktywnym dialogiem z Polską w sprawie sporów historycznych, uznając, że kwestia ta powinna zostać odpolityczniona i nie wpływać na relacje między państwami - wynika z badania Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii (KMIS).
")
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
"90 proc. Ukraińców opowiada się za konstruktywną współpracą z Polską. Większość (57 proc.) prezentuje pragmatyczne podejście, zgodnie z którym każdy naród ma prawo do własnych bohaterów, a inne państwa nie powinny ingerować w tę sferę. Kolejne 33 proc. uważa, że wspólne komisje historyków, a nie polityków, mogą wypracować wspólne stanowisko" - podano na stronie internetowej KMIS.
Autorzy badania podkreślają, że we wszystkich regionach Ukrainy podejście do tej kwestii jest zbliżone. "We wszystkich regionach większość Ukraińców podziela stanowisko pragmatyczne, a znaczna część - pojednawcze, zakładające, że kluczową rolę w rozwiązywaniu sporów powinni odgrywać historycy. Jedynie niewielki odsetek respondentów wybierał odpowiedzi konfrontacyjne" - zaznaczono.
Zobacz wideo Kryzys w relacjach z Ukrainą. Tusk: Tłumaczyłem Zełenskiemu długo...
Badacze do zmierzenia tego wykorzystali siedmiostopniową skalę dystansu społecznego, gdzie 1 oznaczał zgodę na przyjęcie Polaka do rodziny, a 7 - brak zgody na jego wjazd do Ukrainy. W latach 1994-2025 wskaźnik ten utrzymywał się na poziomie około 4 punktów lub nieco wyższym, co - według autorów badania - świadczy o stosunkowo tolerancyjnym nastawieniu. W 2025 roku wyniósł 4,1 pkt.
"Jeśli w 2021 roku wskaźnik wynosił 3,7, to po pełnoskalowej inwazji Rosji spadł w 2022 roku do 3,0, a we wrześniu 2023 roku osiągnął 2,9. Oznaczało to historycznie najlepszy poziom stosunku Ukraińców do Polaków; ustępowali oni jedynie samym Ukraińcom pod względem poczucia bliskości. Był to efekt ogromnej pomocy udzielonej Ukrainie przez Polskę i szczerej wdzięczności Ukraińców" - podkreśliła pracownia.
Według KMIS pogorszenie wskaźnika do 4,0 w 2024 roku i 4,1 w 2025 roku było reakcją na wydarzenia, takie jak blokada granicy przez polskich protestujących (pod koniec 2023 r.).
Dyrektor KMIS Anton Hruszecki ocenił, że wyniki badań pokazują dojrzałe i konstruktywne podejście społeczeństwa ukraińskiego do sporów historycznych z Polską. "Prawie wszyscy Ukraińcy sprzeciwiają się narzucaniu Ukrainie polskiej interpretacji wspólnej historii, ale jednocześnie tylko niewielki odsetek chce narzucać Polsce ukraińską narrację. Dla większości jest to kwestia, która powinna zostać odpolityczniona i nie powinna wpływać na relacje międzypaństwowe ani służyć zdobywaniu poparcia politycznego. Albo każdy kraj sam decyduje o swoich bohaterach, albo wspólne komisje historyków - a nie polityków - próbują wypracować wspólne stanowisko" - powiedział.
Hruszecki podkreślił również, że w ukraińskim społeczeństwie nie ma nastrojów antypolskich. "Nawet w 2025 roku, po kampanii wyborczej w Polsce, podczas której pojawiały się hasła antyukraińskie, nie odnotowaliśmy istotnego pogorszenia stosunku do Polaków" - zaznaczył.
"Jednocześnie większość Ukraińców poparłaby wysłanie wojsk do Polski w razie rosyjskiej agresji. Obecnie żadna znacząca siła polityczna ani autorytet na Ukrainie nie buduje swojej narracji na antypolskiej retoryce. Zarówno prezydent Wołodymyr Zełenski, przedstawiciele władz, opozycji, jak i społeczeństwa obywatelskiego podkreślają wdzięczność wobec narodu polskiego za udzieloną pomoc" - stwierdził.
Hruszecki zaznaczył, że Ukraińcy i Polacy od stuleci żyją obok siebie i mają zarówno wspólne bohaterskie, jak i tragiczne doświadczenia. "Oba narody powinny patrzeć w przyszłość i dostrzegać to, co dziś je łączy. Rosja tylko skorzysta na konflikcie między Ukraińcami a Polakami i będzie próbowała go pogłębiać. Dlatego kwestie historyczne trzeba pozostawić specjalistom, a elity obu państw - biorąc pod uwagę odpowiedzialność wobec obecnych i przyszłych pokoleń - powinny przestać wykorzystywać historię do bieżącej walki politycznej czy mobilizacji elektoratu poprzez kreowanie wizerunku sąsiada jako wroga" - dodał.
"Obecnie wiele mówi się o formule: 'Wybaczamy i prosimy o wybaczenie'. Jak pokazują nasze badania, społeczeństwo ukraińskie jest gotowe podążać tą drogą. Dla Ukraińców ważne jest, aby wreszcie odnaleźć własną historię" - podsumował Hruszecki. "Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie" to fragment orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich, który wystosowano w 1965 roku w celu pojednania narodu polskiego i niemieckiego po II wojnie światowej.
Badanie przeprowadzono metodą wywiadów telefonicznych na podstawie losowej próby numerów telefonów komórkowych we wszystkich regionach Ukrainy, z wyjątkiem terenów okupowanych. Przeprowadzono wywiady z 1005 obywatelami Ukrainy w wieku 18 lat i starszych. Badanie zostało przeprowadzone 17-23 czerwca br.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
Dziękujemy za przeczytanie
[
Duda kupił auto. Media: To Porsche 911
[
Afera w Szpitalu Południowym. Dawid Kacprzyk przerwał milczenie
[
Media: Prezydent Nawrocki odbierze ślubowanie od nowego sędziego TK
[
Głos z Litwy i Niemiec ws. orderu Zełenskiego. Niemal jednogłośnie
[
Wielka rozbudowa strategicznej bazy Engels-2. Osłony dla bombowców