
Wniosek o zawieszenie wykonywania zawodu przez Dawida Kacprzyka Naczelna Rada Lekarska ma złożyć jeszcze dziś. Informacje o planach złożenia odpowiednich dokumentów w Sądzie Lekarskim potwierdził prezes izby, Łukasz Jankowski.
Wniosek o zawieszenie wykonywania zawodu przez Dawida Kacprzyka Naczelna Rada Lekarska ma złożyć jeszcze dziś. Informacje o planach złożenia odpowiednich dokumentów w Sądzie Lekarskim potwierdził prezes izby, Łukasz Jankowski.
Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl
Ponadto, jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, dzisiaj może też zapaść decyzja o ewentualnym wykluczeniu lekarza Dawida Kacprzyka z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
O podjętych działaniach w sprawie Dawida Kacprzyka mówił też Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej na środowej (24 czerwca) konferencji prasowej. - Już kilka dni temu zostało wszczęte postępowanie w sprawie polityka-lekarza, który jakoby miał dopuszczać się czynów w mojej ocenie nie tylko nielicujących z godnością zawodu, ale zagrażających bezpieczeństwu, zdrowiu i życiu pacjentów - dodał. Zapewnił także, że jest w stałym kontakcie z naczelnym rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej. Obaj ustalili, że przeanalizowane zostaną materiały w tej sprawie pod kątem "złożenia z art. 77 wniosku do Sądu Lekarskiego o zawieszenie prawa do wykonywania zawodu na czas trwania postępowania".
Zobacz wideo Czy szpitalna afera zatopi rząd Tuska? Sebastian Kaleta w rozmowie z Wyborczą
- Mamy silne przekonanie, że każdy z zarzutów musi zostać wyjaśniony, a mając na pierwszym miejscu bezpieczeństwo pacjentów, nie możemy dopuścić do tego, żeby takie zdarzenia dalej mogły mieć miejsce. Jednocześnie apeluję dzisiaj do prokuratury o jak najszybsze wszczęcie postępowania w tej sprawie i przeprowadzenie rzetelnego dochodzenia sprawy. Te zarzuty, które się pojawiły, one przekraczają możliwości odpowiedzialności dyscyplinarnej, bo są po prostu zarzutami stricte karnymi - kontynuował Jankowski.
- Ja może podzielę się prywatną refleksją, ale mam w sobie bardzo dużo emocji... - stwierdził lekarz. Jak dodał, "nie mieści mu się w głowie, że niedoświadczony lekarz na początku swojej drogi zawodowej pracuje na SOR-ze w najtrudniejszym miejscu do pracy, że nie korzysta ze wsparcia starszych kolegów na tyle, na ile to jest potrzebne". - Słyszymy, że przy intubacji pacjenta na przykład sam próbował czy nie prosił anestezjologa o wsparcie. Dla mnie to jest niewyobrażalne - dodał.
Dopytywany później o to, kiedy można spodziewać się decyzji w sprawie Dawida Kacprzyka, odparł: - Będziemy wyjaśniać tę sytuację. Śledztwo z naszej strony ruszyło. Mamy nadzieję, że prokuratura też je rozpocznie. Wniosek jest dziś szykowany do Sądu Lekarskiego. Będziemy naciskać, żeby tę sprawę rozpatrzyć jak najszybciej.
- Mam dziś poważne wątpliwości co do tego, w jakim stopniu te osoby, które nie zgłaszały patologii, są współodpowiedzialne, a w jakim sensie tę odpowiedzialność jednak ponosi system, który stworzył pewną sytuację bez wyjścia dla nich. Rzecznik odpowiedzialności zawodowej będzie przesłuchiwał te osoby na okoliczność afery, zarzutów, które pojawiają się pod adresem pana doktora Kacprzyka - dodał.
Jankowski przyznał także, że NIL "otrzymuje sygnały z innych szpitali dotyczące uprzywilejowania polityków w stosunku do innych pacjentów". - W stosunku do innych pacjentów. To problem systemowy. Mamy też sygnały od lekarzy ze Szpitala Południowego, którzy teraz chcą mówić, ale wciąż boją się robić to pod nazwiskiem. W Izbie nie było wcześniej ani jednego oficjalnego zawiadomienia, co pokazuje przerażający brak kultury zgłaszania nieprawidłowości - dodał.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Duda w sportowym Porsche? Cena zwala z nóg
[
Patyra zostanie sędzią TK? Nieoficjalnie: Jest decyzja Nawrockiego
[
Afera w Szpitalu Południowym. Dawid Kacprzyk przerwał milczenie
[
Ukraińskie drony wymusiły wielką inwestycję. Rozbudowa bazy Engels-2
[
Głos z Litwy i Niemiec ws. orderu Zełenskiego. Niemal jednogłośnie