
Polska armia otrzyma 46 tys. kolejnych karabinków Grot produkowanych w Radomiu. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że kontrakt wzmacnia wojsko i krajowy przemysł zbrojeniowy, a także odpowiada na wcześniejsze zarzuty o ograniczanie zamówień dla polskich firm.
Polska armia otrzyma 46 tys. kolejnych karabinków Grot produkowanych w Radomiu. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że kontrakt wzmacnia wojsko i krajowy przemysł zbrojeniowy, a także odpowiada na wcześniejsze zarzuty o ograniczanie zamówień dla polskich firm.
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
Minister obrony narodowej ogłosił w Radomiu podpisanie umowy dotyczącej kolejnej partii karabinków Grot. Jak przekazał, łączna wartość kontraktu wraz z niedawno podpisanym aneksem wynosi około 600 mln zł, a całość zamówień obejmuje 110 tys. sztuk broni.
Szef MON przekonywał, że zawarta umowa przeczy wcześniejszym twierdzeniom, jakoby rząd miał ograniczać produkcję uzbrojenia w Polsce lub przenosić zamówienia za granicę.
Zobacz wideo Prezydent Nawrocki na przyjęciu samolotów F-35
- To wielki dzień dla Radomia, dla naszego bezpieczeństwa. Dzień prawdy wobec tych, którzy próbowali siać zamęt, manipulację i niechęć do tego, żebyśmy inwestowali jak najwięcej pieniędzy w polskie uzbrojenie - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Minister zaznaczył, że rząd zamierza wykorzystywać wszystkie dostępne źródła finansowania rozwoju polskiej zbrojeniówki, w tym środki krajowe, europejskie i natowskie. - Nie ulegliśmy i nigdy nie ulegniemy tym, którzy nie chcą rozwijać polskiego przemysłu zbrojeniowego - stwierdził.
Kosiniak-Kamysz poinformował, że najnowsza umowa dotyczy 46 tys. karabinków Grot. Część zamówienia ma trafić do żołnierzy jeszcze w tym roku.
- To jest 600 milionów. 46 tysięcy razem z aneksem podpisanym niedawno to jest 110 tysięcy sztuk karabinków, ale to nie jest nasze ostatnie słowo - zapowiedział minister.
Szef MON chwalił także najnowszą wersję broni, opracowaną przy współpracy z wojskiem, w szczególności z żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej. - Wersja A3 jest najlepszą z możliwych. Nie ostatnią pewnie, ale najlepszą z możliwych - ocenił.
Podkreślił również, że cena wersji A3 pozostała na poziomie wcześniejszego modelu A2, co jego zdaniem może ułatwić ekspansję produktu na rynkach zagranicznych.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że polskie zakłady nie powinny produkować wyłącznie na potrzeby krajowej armii. W jego ocenie firmy zbrojeniowe muszą zwiększać eksport i budować globalną pozycję. - Chcemy, żeby polski przemysł zbrojeniowy był kołem zamachowym polskiej gospodarki, dostarczycielem wzrostu gospodarczego, czyli dobrobytu i bezpieczeństwa dla wszystkich polskich rodzin - powiedział.
Minister przypomniał, że budżet obronny Polski wzrósł z około 60 mld zł w 2022 roku do około 200 mld zł w 2026 roku. - Nie ma drugiego takiego państwa w Sojuszu Północnoatlantyckim, które z taką dynamiką zwiększałoby wydatki na bezpieczeństwo - przekonywał.
Jak dodał, pieniądze przeznaczone na wojsko mają jednocześnie wspierać miejsca pracy, krajowe firmy i bezpieczeństwo polskich rodzin.
Szef MON odniósł się również do krytyków europejskiego programu SAFE. Zarzucił części polityków rozpowszechnianie informacji, że środki europejskie doprowadzą do przenoszenia produkcji zbrojeniowej poza Polskę.
- Byli tacy europarlamentarzyści, którzy wieszczyli, że to jest wyprowadzenie produkcji z Polski, pani Zajączkowska na przykład. To jest niegodne, to jest po prostu ohydne - powiedział.
Kosiniak-Kamysz przekonywał, że takie wypowiedzi uderzały nie tylko w rząd, ale również w pracowników Fabryki Broni "Łucznik" i tysiące osób związanych z jej dostawcami oraz kooperantami.
Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przekazała, że podpisana umowa nie kończy planów rządu wobec zakładów w Radomiu. Według niej planowane były również kontrakty dla policji i Straży Granicznej.
- Gdyby nie weto pana prezydenta i głosowanie przeciwko ustawie o SAFE posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, przy tym stole do końca maja byłyby podpisane jeszcze dwie umowy - z policją i Strażą Graniczną - powiedziała.
Dodała, że rząd szuka innych źródeł finansowania tych zakupów i zamierza doprowadzić do ich realizacji. - Dzisiaj to nie koniec. Nawet jeśli szkodnicy i psuje będą próbowali zaszkodzić, my zawsze będziemy to naprawiać - stwierdziła.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Duda w sportowym Porsche? Cena zwala z nóg
[
Patyra zostanie sędzią TK? Nieoficjalnie: Jest decyzja Nawrockiego
[
Wielka rozbudowa strategicznej bazy Engels-2. Osłony dla bombowców
[
Afera w Szpitalu Południowym. Dawid Kacprzyk przerwał milczenie
[
Głos z Litwy i Niemiec ws. orderu Zełenskiego. Niemal jednogłośnie