
Łukasz Piebiak domaga się przywrócenia dostępu do dokumentów zawierających dane osobowe sędziów. W piśmie do członków KRS ocenił, że decyzję o jego odcięciu od akt należy rozpatrywać co najmniej w kontekście przekroczenia uprawnień.
Sędzia został pozbawiony dostępu do dokumentów kilka dni temu. Krajowa Rada Sądownictwa uzasadniła to jego zawieszeniem w czynnościach służbowych przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Jak opisuje Onet, Piebiak wysłał do członków KRS pismo, w którym żąda natychmiastowego przywrócenia dostępu do akt sędziów. Twierdzi, że obecna sytuacja uniemożliwia mu wykonywanie mandatu członka Rady.
Zobacz wideo Nie tak dawno Piebiak mówił, że chce walczyć z hejtem
Według portalu sędzia napisał, że działanie członków KRS "nie ma podstawy prawnej", a także "oceniane być musi co najmniej z perspektywy art. 231 kk".
Przepis ten dotyczy przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Piebiak nie zapowiedział wprost, że złoży zawiadomienie do prokuratury.
Piebiak domaga się również szczegółowego wykazania podstaw prawnych ograniczenia mu dostępu do dokumentów. Powołując się na przepisy o ochronie danych osobowych, oczekuje określenia celu, zakresu i proporcjonalności zastosowanego środka.
"KRS, powołując się na RODO, musi wykazać konkretną podstawę, cel, zakres, ryzyko oraz proporcjonalność zastosowanego środka" - napisał w piśmie cytowanym przez Onet.
Sędzia chce odzyskać dostęp do akt przed wtorkowym posiedzeniem Rady. Żąda także wyjaśnienia, na jakiej podstawie powołano zespół mający ocenić zasadność jego dalszego członkostwa w KRS.
Waldemar Żurek zdecydował o zawieszeniu Piebiaka w czynnościach sędziego. Decyzję uzasadniał jego rolą w tzw. aferze hejterskiej, ujawnionej w 2019 roku.
Prokuratura chce postawić Piebiakowi 19 zarzutów, w tym zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Do ich przedstawienia konieczne jest jednak wcześniejsze uchylenie immunitetu przez Sąd Najwyższy. Dotąd do tego nie doszło.
Piebiak nie został prawomocnie skazany, a zarzuty prokuratury nie zostały mu jeszcze formalnie przedstawione z powodu obowiązującego immunitetu.
Łukasz Piebiak był wiceministrem sprawiedliwości w czasie, gdy resortem kierował Zbigniew Ziobro. Po publikacjach mediów dotyczących kontaktów z osobami mającymi prowadzić kampanię wymierzoną w sędziów krytycznych wobec zmian w sądownictwie podał się do dymisji.
Niedawno Sejm wybrał go do nowego składu KRS. Był jedynym kandydatem zgłoszonym przez klub Prawa i Sprawiedliwości. Głosowanie dotyczyło całej listy kandydatów.