
Pociągi zatrzymały się w niewielkiej odległości od siebie i uniknęły potencjalnego zderzenia. Sprawą zajmie się komisja kolejowa.
Do zdarzenia doszło w środę 15 lipca około godziny 10:30 w rejonie przystanku Kraków Zabłocie. "W jego wyniku dwa pociągi Kolei Małopolskich (relacji Wieliczka - Kraków Lotnisko) oraz PKP Intercity (relacji Zakopane - Gdynia Główna) zatrzymały się w niewielkiej odległości od siebie. Gdyby kontynuowały jazdę, znalazłyby się na tym samym torze" - przekazał Piotr Hamarnik z zespołu prasowego Polskich Linii Kolejowych SA w rozmowie z Gazeta.pl. O sprawie jako pierwsze poinformowało RMF FM.
Zobacz wideo Ku przestrodze. Kierowca nie zastosował się do sygnalizacji i wjechał na tory
"Prawdopodobną przyczyną zdarzenia było pominięcie sygnału 'Stój' na semaforze przez maszynistę pociągu regionalnego" - poinformował Piotr Hamarnik. Szczegółowe przyczyny zdarzenia ustali komisja kolejowa. Wiadomo natomiast, że w wyniku incydentu nikt nie ucierpiał, a infrastruktura kolejowa nie została uszkodzona.
Do podobnego zdarzenia doszło pod koniec sierpnia 2024 roku w pobliżu Trzebini w województwie małopolskim, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Wtedy dwa pociągi jechały po jednym torze, ponieważ maszynista pociągu relacji Żary - Lublin, który wyjeżdżał ze stacji w Trzebini, prawdopodobnie nie zatrzymał się przed semaforem wskazującym sygnał "stój". Pociągi nie zderzyły się, ponieważ zdołano w porę zatrzymać oba składy.
Podobny incydent wydarzył się również pod koniec marca na stacji kolejowej w wielkopolskim Gnieźnie. Na jednym torze znalazły się wówczas regionalne składy relacji Rzepin - Nakło nad Notecią oraz Gniezno - Poznań Główny. - Maszynista pociągu Polregio nie zatrzymał się przed semaforem wskazującym "stój". Zatrzymał się kilkadziesiąt metrów od innego pociągu, który znajdował się na tym samym torze - powiedział wówczas Karol Jakubowski z biura prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych na antenie Polsat News.