
18-letni obywatel Ukrainy Illia K. odpowie za swoje czyny przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu - poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Wyborcza.pl
"Młody Ukrainiec na zlecenie rosyjskich służb umieszczał na budynkach oraz miejscach pamięci napisy sławiące UPA i Banderę. Znieważył w ten sposób istotne dla Polaków miejsca m.in.: pomnik Bohaterów Getta Warszawskiego oraz pomnik Rzezi Wołyńskiej" - przekazał Dobrzyński.
Funkcjonariusze ABW i śledczy z Prokuratury Krajowej zgromadzili dowody na aż 47 takich przestępstw, które zostały popełnione w okresie od listopada 2024 roku do sierpnia 2025 roku. 12 sierpnia mężczyzna został zatrzymany. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o areszt, w którym podejrzany znajduje się do dziś.
Zobacz wideo Vincent V. Severski: Skandalem jest to, że wyjazd Szmydta na Białoruś w 2023 roku nie został wychwycony przez służby
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekazała, że oskarżonemu postawiono też zarzut związany z planami przeprowadzenia prowokacji z udziałem drona.
Jak ustaliły służby, obywatel Ukrainy miał zamiar podczas zaplanowanej na 15 sierpnia 2025 r. w Warszawie defilady z okazji Święta Wojska Polskiego przelecieć dronem nad samochodem, w którym miał znajdować się prezydent.
"Oskarżony m.in. uzgadniał rodzaj urządzenia, koszty i sposób sfinansowania jego zakupu, metodę wykonania zadania, sposób potwierdzenia jego realizacji oraz ograniczenia ryzyka wykrycia. Wyszukiwał również ofertę zakupu drona oraz informacje dotyczące trasy defilady w rejonie Wisłostrady. Do realizacji planowanej akcji nie doszło z uwagi na zatrzymanie oskarżonego" - czytamy w komunikacie prasowym rzecznika Prokuratury Krajowej prok. Przemysława Nowaka.
18-latek początkowo przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i składał wyjaśnienia. Potem zmienił zdanie i do dziś zaprzecza, że jest winny. Zaczął również odmawiać składania wyjaśnień. Grozi od 10 lat więzienia do dożywocia.
Rzecznik prokuratury przekazał, że z ustaleń śledztwa wynika, że oskarżony działał z pobudek finansowych, a nie ideologicznych. Materiały dotyczące pozostałych członków zorganizowanej grupy przestępczej zostały wyłączone do odrębnego postępowania, które jest nadal prowadzone.
W innym wątku śledztwa, prokuratorzy zidentyfikowali mechanizm rekrutowania wykonawców za pomocą komunikatorów internetowych oraz finansowania ich przestępczej działalności poprzez wypłatę wynagrodzenia w kryptowalutach za pośrednictwem zagranicznych giełd zarejestrowanych w Federacji Rosyjskiej oraz Chińskiej Republice Ludowej.
W maju, w pierwszym od 11 lat opublikowanym raporcie o swojej działalności, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwróciła uwagę na bezprecedensowy wzrost liczby śledztw i zatrzymań powiązanych z wrogą działalnością wywiadowczą w Polsce.
W latach 2024-2025 takich postępowań wszczęto 69 - tyle samo, co przez poprzednie 32 lata (od 1991 roku do 2023 r.).
Do 2022 roku liczba wszczętych śledztw nie przekraczała 6 rocznie. W 2023 roku było ich już 13, w 2024 r. - 21, a w roku ubiegłym - aż 48.
Łącznie podejrzanych w śledztwach jest 91 osób, a 82 osobom postawiono zarzuty z art. 130 Kodeksu karnego (dotyczą szpiegostwa).
Agencja wymieniła pewne osoby, które zatrzymano lub postawiono im zarzuty za działania dywersyjne. Chodzi m.in. o sześciu członków zorganizowanej grupy przestępczej, która zajmowała się planowaniem i dokonywaniem aktów dywersyjnych oraz o dwóch Białorusinów i Polaka. Zatrzymano ich w maju 2024 roku za dokonywanie podpaleń.
PAP
Dziękujemy za przeczytanie
[
Prokurator od "zamachu stanu" miał ukryć faktury przed NIK. Trwa śledztwo
[
Wojna w Ukrainie. Trump: Władimirze, czas, żebyś przestał
[
Kongresmen żąda od Pentagonu planu ws. wysłania wojsk USA do Polski
[
Wymowny gest Zełenskiego. Dał order i obiecał, że go nie odbierze
[
Tusk mobilizuje polityków KO. Chodzi o aktywność w sieci