
Już rok temu do ministerstwa zdrowia trafiły informacje dotyczące nieprawidłowości związanych z dyżurami w szpitalach. Lekarze rezydenci twierdzą, że resort nie zadbał należycie o bezpieczeństwo pacjentów.
Już rok temu do ministerstwa zdrowia trafiły informacje dotyczące nieprawidłowości związanych z dyżurami w szpitalach. Lekarze rezydenci twierdzą, że resort nie zadbał należycie o bezpieczeństwo pacjentów.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
- Są lekarze, którzy dyżurują na 10 oddziałach jednocześnie - powiedział Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL). - Ministerstwo wie o tym przez rok i nic nie zrobiło, dopiero kończy jakiś raport - dodał.
Wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Władysław Krajewski zwrócił uwagę na problem przymusowego oddelegowywania lekarzy do pracy w kilku miejscach. Chodzi o medyków, którzy oprócz pracy na własnym oddziale muszą też pełnić dyżur na SOR. - Taka sytuacja szczególnie zagraża bezpieczeństwu pacjentów i lekarzy - podkreślił. Lekarze rezydenci twierdzą, że ministerstwo zdrowia nie przedstawiło rozsądnych propozycji rozwiązania tego typu problemów.
Zobacz wideo Dziennikarz zadał pytanie o Szpital Południowy, usłyszał reprymendę. "Proszę to uszanować"
Ministerka zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda oraz inni politycy koalicji rządzącej informowali, że niektóre szpitale przeznaczają na wynagrodzenia pracowników od 90 do ponad 100 proc. swoich przychodów. Według lekarzy rezydentów twierdzenia sugerujące, że znaczna część budżetu ochrony zdrowia pokrywa pensje medyków to "populistyczna manipulacja".
Porozumienie Rezydentów OZZL powołało się na własny raport, obejmujący dane finansowe za 2024 rok. Jego autorzy przeanalizowali sytuację 321 szpitali w całym kraju. Okazało się, że średnio 23 proc. budżetu polskich szpitali pokrywało pensje lekarzy. Wynagrodzenia całego personelu to około 55 proc. wydatków placówek.
"Apelujemy do ministerstwa zdrowia oraz polityków partii rządzących o koniec z partyjną narracją i szczuciem na medyków. Oczekujemy debaty opartej na merytorycznych faktach i rzetelnej statystyce, a nie na politycznych emocjach" - przekazał Władysław Krajewski.
Sejm 19 czerwca przyjął ustawę o powiązaniu informacji o wynagrodzeniach lekarzy z numerami PESEL, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Ustawa ma pozwolić na gromadzenie danych o zarobkach pracowników medycznych. Obecnie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji zbiera informacje o pensjach, ale są one zanonimizowane, więc nie można przypisać do jednej osoby dochodów z różnych form zatrudnienia lub uzyskiwanych w różnych podmiotach. Za przyjęciem nowych przepisów opowiedział się już Senat. Teraz decyzję w sprawie projektu musi podjąć prezydent Karol Nawrocki.
Redagował Jan Latała
Dziękujemy za przeczytanie
[
Tak wyglądał rajd autobusu w Warszawie. Ustalono nieoficjalnie przyczynę
[
Silny wiatry i 5 stopni. Nadchodzi ochłodzenie
[
Poważny wypadek autobusu w Warszawie
[
Wyciekł list Kaczyńskiego. "Model podporządkowywania się interesom Ukrainy"
[
Historyk o sporze Ukrainy z Polską: Ze strony polskiej to histeria