
PE w środę 8 lipca zagłosował nad rezolucją na temat postępów w procesie akcesyjnym Ukrainy. Podczas prac nad nią grupy polityczne zgłosiły poprawki odnoszące się do niedawnego upamiętnienia Ukraińskiej Armii Powstańczej przez prezydenta Ukrainy. Jak głosowali Polacy?
Alexandros Michailidis / Shutterstock
Europosłowie przyjęli poprawkę zaproponowaną przez Europejską Partię Ludową (EPL), do której należy KO i PSL. Była ona głosowana w pięciu częściach. PE w nich kolejno:
Zobacz wideo Zajączkowska-Hernik podarła flagę. "Precz z banderowskim nazimem!"
Swoją poprawkę wnieśli też Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy PiS. Wzywała ona do tego, by UE nie otworzyła żadnych kolejnych klastrów negocjacyjnych z Ukrainą, dopóki ta nie uzna kampanii czystek etnicznych prowadzonej przez UPA na Polakach, a także masowych okrucieństw popełnionych na ludności żydowskiej.
"Za" pierwszą częścią poprawki zagłosowali wszyscy europosłowie z wyjątkiem Grzegorza Brauna, który był przeciw, i niebiorącego udziału w głosowaniu Kosmy Złotowskiego (PiS).
Przeciw drugiemu punktowi zagłosowali z kolei europosłowie: Grzegorz Braun, Dariusz Joński, Michał Kobosko, Ewa Kopacz, Jagna Marczułajtis-Walczak, Jacek Protas, Joanna Scheuring-Wielgus, Elżbieta Łukacijewska i Krzysztof Śmiszek. Reszta była za. W głosowaniu wziął udział eurodeputowany Złotowski.
Przy trzecim punkcie nie głosowała Elżbieta Łukacijewska z Koalicji Obywatelskiej. Ponownie, "przeciw" był Grzegorz Braun. Pozostali członkowie PE zagłosowali za.
Lider Konfederacji Korony Polskiej poparł za to punkty 4. i 5. W obu głosowaniach nie brali jednak udziału kolejno znowu Łukacijewska oraz Michał Dworczyk (PiS).
- Nie udało się nam na tym spotkaniu rozwiązać kwestii historycznych - powiedział Karol Nawrocki na konferencji prasowej na koniec dwudniowego szczytu NATO, po spotkaniu z prezydentem Ukrainy. Prezydent ujawnił, że rozmowa z Wołodymyrem Zełenskim trwała około godziny.
- Nie przystępowaliśmy (do spotkania - red.) też z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać - powiedział. - Dla mnie kwestie Ukraińskiej Powstańczej Armii, symboli UPA nie są negocjowalne. W obliczu tego, że ta kwestia jest dla nas, dla Polaków, tak ważna (...) liczymy na zrozumienie ze strony Ukrainy - dodał i podkreślił, że "flaga banderowska ogranicza przyszłość Ukrainy w UE".
Zdaniem prezydenta napięcia w relacjach Polski z Ukrainą, których "było ostatnio dużo", nie zmieniają tego, że "głównym zagrożeniem pozostaje Federacja Rosyjska". - W tym samym kierunku patrzymy, jeśli chodzi o zagrożenia dla naszej niepodległości - to się nie zmienia - powiedział.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Sobierańska-Grenda ogłosiła zmiany w ochronie zdrowia. "To będzie szok"
[
Bosak rozmawiał z Nawrockim. "Jest jasne, że wicepremier kłamał"
[
Sprawa pocisków Patriot dla Ukrainy. Nawrocki do szefa MON: Zdumiewa mnie pan
[
Pociąg odjechał bez 5-latki. Dziewczynka z Niemiec została na Warszawie Zachodniej
[
Pierwszy sukces ukraińskich F-16. Miały trafić Su-35