
Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP sugerują, że Karol Nawrocki nie miał pełnej wiedzy na temat przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot. Rzecznik rządu Adam Szłapka twierdzi jednak, że żadne informacje nie są przed prezydentem ukrywane.
Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP sugerują, że Karol Nawrocki nie miał pełnej wiedzy na temat przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot. Rzecznik rządu Adam Szłapka twierdzi jednak, że żadne informacje nie są przed prezydentem ukrywane.
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl
- To jest decyzja, która jest konsultowana z sojusznikami, także Amerykanami. To jest decyzja wspólna podejmowana z sojusznikami NATO - tak o przekazaniu pocisków Patriot mówił we wtorek w TVN24 rzecznik rządu Adam Szłapka.
Jak dodał, "o wszystkich tego typu decyzjach prezydent wiedział, zawsze jest informowany". - Po to są posiedzenia komitetu bezpieczeństwa - dodał Szłapka, nawiązując do Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego. W cotygodniowych posiedzeniach biorą udział regularnie przedstawiciele prezydenta.
Zobacz wideo Donald Tusk zaapelował do polityków. "Nie igrajcie z ogniem"
- Chciałbym dowiedzieć się, w jakim trybie pan prezydent jest informowany. Nie znam takiego trybu, w którym pan prezydent jest bezpośrednio informowany o przekazywaniu donacji do Ukrainy - mówił w poniedziałek w Polsat News rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
- Czym innym jest poinformowanie pana prezydenta w trybie niejawnym o konkretnej donacji, a czym innym jest rzucenie jakiegoś tematu na posiedzeniu np. komitetu ds. bezpieczeństwa, że planowanie jest przekazanie jakiegoś sprzętu. Takiej konkretnej informacji pan prezydent na pewno nie otrzymuje - dodał.
Z kolei szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki pisał na portalu X, że uchwały dotyczące przekazywania sprzętu Ukrainie "są podejmowane w trybie niejawnym". "Procedura ich podejmowania nie przewiduje konsultacji ani udziału Prezydenta RP ani Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dlatego wszelkie próby łączenia Prezydenta RP lub BBN z tym procesem oraz sugerowanie prowadzonych konsultacji są nieuprawnione" - dodał.
Z kolei Krzysztof Bosak, który się spotkał z Karolem Nawrockim mówił na antenie Radia ZET: - Nie będę cytował szczegółowo, jak przebiegały moje spotkanie i rozmowa. Natomiast zostałem ogólnie upoważniony przez prezydenta, żeby na takie pytania odpowiedzieć, że rząd nie uzgadnia z prezydentem przekazywania uzbrojenia Ukrainie i że nie informuje w sposób pełny, transparentny i zrozumiały.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz informował w poniedziałek, że decyzja o przekazaniu Ukrainie pocisków rakietowych PAC-3 do systemu Patriot została podjęta na wniosek i prośbę sekretarza generalnego NATO Marka Rutte oraz m.in. naczelnego dowódcy amerykańskich sił w Europie gen. Alexusa Grynkewicha po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników.
- Przekazana liczba [pocisków] stanowi margines naszych zdolności i w ocenie nie tylko Sztabu Generalnego, ale głównodowodzącego armii amerykańskiej i sojuszniczej w Europie nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski - podkreślił szef MON.
- Wszystkie [donacje] wynikają również bardzo często z sojuszniczych zobowiązań. Polska należy do grupy UDCG (Ukraine Defense Contact Group), to są państwa koalicji wspierającej Ukrainę. Jest tam aktywna, jest przewodniczącą ważnej grupy zdolności opancerzonych. To są zarówno czołgi, jak i pojazdy opancerzone, które zostały przekazane. Polska tutaj była wielkim donatorem w tym obszarze. Więc pomoc dla Ukrainy jest też zobowiązaniem NATO-wskim - dodał.
Wieczorem tego dnia w rozmowie z TVN24 Tomczyk przekazał, że Polska przekazała Ukrainie "kilka" takich pocisków. Również Tomczyk wskazywał, że proces ten odbył się w pełnym porozumieniu z USA i sekretarzem generalnym Sojuszu.
- Umówiliśmy się też z sekretarzem generalnym NATO i ze stroną amerykańską, że przekazanie tych kilku rakiet łączy się z czymś jeszcze, że gdyby Polska była zagrożona, to dostalibyśmy dziesięć razy więcej tego typu rakiet i systemów w ciągu pierwszej doby zagrożenia - mówił Tomczyk.
Z danych przekazanych przez Władysława Kosiniaka-Kamysza wynika, że łączny koszt zrealizowanych donacji Polski dla Ukrainy wynosi około 16,45 mld zł, z czego 14,9 mld zł przypadło na lata 2022-2023. Natomiast w latach 2024-2026 ich wartość wyniosła ok. 1,55 mld zł.
Mówiąc o przekazanym Ukrainie w czasach rządów PiS sprzęcie, szef MON wymienił czołgi T72, PT-91 i Leopard 2A4; transportery opancerzone i bojowe wozy piechoty Rosomak, BRDM i BWP-1; sprzęt artyleryjski: AHS KRAB, 2S1 Goździk, BM21, moździerze 120mm i 60mm; bezzałogowe statki powietrzne Warmate i FlyEye.
Wśród przekazanego wówczas sprzętu znalazły się też samoloty MiG-29; śmigłowce Mi-24; przeciwlotniczy zestaw rakietowy WEGA S-200; wyrzutnie NEWA S-125SC; zestawy przeciwlotnicze ZSU-23-4 (Szyłka) i ZSU-23-2; zestawy OSA wraz z rakietami.
Ukrainie w latach 2022-2023 przekazano również rakiety do zestawów KUB; amunicję czołgową; amunicję artyleryjską; amunicję moździerzową; karabinki GROT, PKM, AKMS i SWD oraz wyposażeniu osobistym żołnierzy.
Źródło: PAP
Redagował Jan Latała
Dziękujemy za przeczytanie
[
Marcin Romanowski nie przebywa w Serbii. Dokument wpłynął do sądu
[
Zełenski po rosyjskim ataku: "Niedorzeczne". Ma propozycję dla USA
[
Rodzinna tragedia w Skawinie. Są wyniki sekcji zwłok
[
Bogucki na liście "wrogów Ukrainy"
[
Braun ukarany przez Parlament Europejski. Poszło o słowa o Kallas