
Niekorzystny dla Rosji przebieg wojny w Ukrainie może zwiększyć ryzyko prób przeniesienia konfliktu na państwa bałtyckie i Polskę - uważa minister obrony Litwy Robertas Kaunas.
20 lipca 2026, 11:40
Niekorzystny dla Rosji przebieg wojny w Ukrainie może zwiększyć ryzyko prób przeniesienia konfliktu na państwa bałtyckie i Polskę - uważa minister obrony Litwy Robertas Kaunas.

Fot. REUTERS/Gavriil Grigorov
"Wojna na Ukrainie nie przebiega zgodnie z planami Rosji (…). Dziś wybuchy rozbrzmiewają w samej Rosji, występują niedobory paliwa (...). Społeczeństwo rosyjskie już teraz kwestionuje reżim Kremla, pytając, dlaczego tak się dzieje i gdzie jest obiecane zwycięstwo" - powiedział Kaunas w rozmowie z radiem publicznym LRT.
Jak stwierdził minister, Putinowi i jego otoczeniu zależy na wywołaniu kolejnej eskalacji. Najbardziej narażone na nią mają być obecnie kraje bałtyckie oraz Polska. Wypowiedź Kaunasa nastąpiła po potwierdzeniu przez prezydenta Litwy, Gitanasa Nausedę, doniesień, sugerujących, że Rosja planuje prowokacje w Polsce lub krajach bałtyckich, aby sprawdzić jedność NATO.
Zobacz wideo Co będzie z planem pokojowym? Jak zmusić Putina do zakończenia wojny w Ukrainie i czy Rosja może zbankrutować? Bartosz T. Wieliński rozmawia z Wacławem Radziwinowiczem
Według litewskiego przywódcy informacje te opierają się na danych wywiadowczych, dotyczących potencjalnych rosyjskich ataków na kluczową infrastrukturę regionalną, które mogłyby zostać przeprowadzone zarówno przy użyciu środków konwencjonalnych, jak i niekonwencjonalnych.
Agencja BNS przypomina, że szef polskiego resortu spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, sugerował wcześniej, że Rosja mogłaby przeprowadzić operację pod fałszywą flagą z wykorzystaniem ukraińskich dronów.
- Rosja wiele razy w historii najechała na Polskę. Kiedy Rosjanie nam grożą, traktujemy te groźby na serio - powiedział Radosław Sikorski w wywiadzie dla włoskiego dziennika "Il Messaggero". Szef MSZ podkreślił zarazem, że Polska "nie czuje paniki" przed Rosją.
Odniósł się także do niedawnych gróźb Rosji wobec Polski. Rzecznik Kremla sugerował, by Warszawa pomyślała o swoim bezpieczeństwie. - My myślimy o naszym bezpieczeństwie wobec Rosji od około 500 lat i nie przestaniemy - powiedział Sikorski. Dodał, że "dzisiaj Putin nie ma środków, by nas zaatakować, najwyżej może spróbować dokonać jakiejś prowokacji".
Kaunas podkreślił w poniedziałek (20 lipca), że Litwa, w odpowiedzi na potencjalne zagrożenia, wzmocniła ochronę infrastruktury transportowej i energetycznej, a służby na bieżąco analizują informacje wywiadowcze oraz koordynują działania z sojusznikami. Zaznaczył również, że wzmacnianie litewskiej obronności i integracji z NATO oraz Unią Europejską nie stanowi prowokacji wobec Rosji.
Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)
Dziękujemy za przeczytanie
[
Zdjęcie satelitarne ujawniło skalę zniszczeń. Tu-95 nie do odratowania
[
19-latka przyszła z dzieckiem do lekarza. "Szpital zawiadomił policję"
[
Ekshumacje na Wołyniu. Badacze odkryli szczątki ponad 30 osób
[
Poznań. Obrażali chłopca z Ukrainy, potem skupili się na 60-latku
[
Świebodzin. Znaleźli radioaktywny przedmiot. Straż wezwała specjalistów