
Policjanci zatrzymali 20-latka, którego podejrzewają o to, że na jednej z ulic w Zabrzu brutalnie pobił innego młodego mężczyznę. Napastnik miał zadać pokrzywdzonemu ciosy i strzelić do niego z broni pneumatycznej. Jeden z pocisków trafił go zaledwie centymetr od oka.
Jak podała Komenda Miejska Policji w Zabrzu, do przestępstwa doszło w ubiegłym tygodniu w dzielnicy Mikulczyce. Zajście zarejestrowała kamera monitoringu, które policjanci opublikowali w poniedziałek.
- Napastnik zaatakował swoją ofiarę, zadając jej uderzenia i oddając w jej kierunku strzały z broni pneumatycznej. W wyniku ataku 21-latek doznał obrażeń twarzy, w tym szczególnie niebezpiecznej rany w okolicy oka. Jeden z pocisków zatrzymał się zaledwie centymetr od gałki ocznej - powiedział asp. Sebastian Bijok z zabrzańskiej policji. Na nagraniu widać, że część strzałów padło z najbliższej odległości, gdy zaatakowany mężczyzna był uderzany trzymanym w ręku pistoletem pneumatycznym w twarz.
Zobacz wideo Polacy wysadzili bankomat na Słowacji. Policja ujawniła nagranie z brawurowego pościgu
Po otrzymaniu zgłoszenia kryminalni wytypowali, a następnie zatrzymali osobę typowaną jako sprawcę. Mężczyzna był wcześniej notowany za udział w bójce. Na wniosek śledczych zatrzymany został aresztowany na trzy miesiące. Jest podejrzewany o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Ostateczna kwalifikacja przestępstwa, za które odpowie będzie zależała od opinii biegłego na temat obrażeń, jakich doznał zaatakowany 21-latek.
Policja na razie nie ujawnia jakie było tło ataku ani tego czy napastnik i pokrzywdzony się znają. Asp. Bijok zaznaczył, że ta kwestia będzie jeszcze szczegółowo wyjaśniana. Mundurowi dotychczas nie zabezpieczyli pistoletu, którym posłużył się 20-latek.