
Ołena Zełenska nie przyjedzie do Gdańska - ustalił dziennikarz Radia ZET Maciej Bąk. Pierwsza dama Ukrainy miała w czwartek wygłosić prelekcję na Uniwersytecie Gdańskim.
Ołena Zełenska nie przyjedzie do Gdańska - ustalił dziennikarz Radia ZET Maciej Bąk. Pierwsza dama Ukrainy miała w czwartek wygłosić prelekcję na Uniwersytecie Gdańskim.
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
Już wcześniej swoją wizytę w Gdańsku odwołał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. W dniach 25-26 czerwca w Gdańsku odbędzie się konferencja Ukraine Recovery Conference, poświęcona pomocy gospodarczej i obronnej dla Ukrainy. Na czele ukraińskiej delegacji stanie premierka Julia Swyrydenko. Wcześniej spodziewano się, że Ukrainę będzie reprezentował Zełenski.
Informacje dotyczące odwołania wizyty Zełenskiego w Polsce pojawiły się po decyzji Karola Nawrockiego, który 19 czerwca zdecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Była to reakcja na decyzję Zełenskiego ws. nadania jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". W sobotę prezydent Ukrainy przekazał, że odesłał order Nawrockiemu.
Zobacz wideo Politycy w Sejmie: Zełenski popełnił błąd, ale to Nawrocki powinien się cofnąć
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że spór Ukrainy z Polską zaczął się od błędnej decyzji Zełenskiego. - Gdyby nie jego decyzja o nadaniu jednostce imienia "Bohaterów UPA", nie mielibyśmy takiej sytuacji dzisiaj - powiedział we wtorek podczas konferencji prasowej w Madrycie.
- Szczerze powiedzieliśmy, co nas boli w tej decyzji prezydenta Zełenskiego, dzisiaj zbiera pokłosie tego. Powinien być na tej konferencji, bo jest współorganizatorem i współzapraszającym. Przez swoją decyzję dzisiaj nie przyjeżdża na tę konferencję. Zrobimy wszystko, żeby efekty dla Polski, budowy bezpieczeństwa i współpracy z Ukrainą, gospodarcze były jak najlepsze. Wierzę, że po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Po tych emocjach znajdziemy wspólne rozwiązanie - stwierdził Kosiniak-Kamysz.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przypomniał, że zaproszenia na konferencję w Gdańsku były wspólnie podpisane przez Zełenskiego i premiera Donalda Tuska. "Obaj mieli więc być gospodarzami i przyjmować gości. Prezydent Ukrainy mimo zaproszenia już gości rezygnuje z udziału i wystawia tym samym premiera Tuska na pośmiewisko. Nie mam żadnej satysfakcji z tego, że premier Rzeczypospolitej jest upokarzany na arenie międzynarodowej. W przypadku tego premiera nie jest to niestety pierwszy raz" - napisał Przydacz we wtorek na X.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Media: Andrzej Duda kupił Porsche 911. "Cena do półtora miliona"
[
Rosja buduje wielkie schronienia dla bombowców. Boją się dronów
[
Media: Prezydent Nawrocki odbierze ślubowanie od nowego sędziego TK
[
Głos z Litwy i Niemiec ws. orderu Zełenskiego. Niemal jednogłośnie
[
"Rzeczpospolita": Będą zmiany w rządzie. Nie chodzi o Kierwińskiego