
Jacek Siewiera krytycznie skomentował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Jego zdaniem powinno się postawić stronę ukraińską przed ważnym wyborem.
, PAP
23 czerwca 2026, 06:00
Jacek Siewiera krytycznie skomentował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Jego zdaniem powinno się postawić stronę ukraińską przed ważnym wyborem.
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
W poniedziałek 22 czerwca Jacek Siewiera skomentował w TVN24 napięcia w relacjach polsko-ukraińskich. Były szef BBN zwrócił uwagę na kwestię zależności strategicznej Polski. - Jest takie państwo, od którego zależy Rzeczpospolita i jej interesy bezpieczeństwa. (...) Ono jest dla nas i producentem uzbrojenia, i utrzymuje tu swoje bazy. Proszę sobie wyobrazić, jak skończyłaby się historia, gdybyśmy nazwali którąkolwiek jednostkę w sposób obraźliwy dla żołnierzy amerykańskich - pytał retorycznie.
Wspomniał także o dostawach uzbrojenia dla Ukrainy. - Pamiętam, jak Ukraińcy chodzili i prosili o MiG-i 29. Myśmy ich potrzebowali, bo nie mieliśmy swoich. Dzisiaj zrobiliśmy przyjęcie trzech F-35 - mówił.
Zobacz wideo Politycy w Sejmie: Zełenski popełnił błąd, ale to Nawrocki powinien się cofnąć
Jednocześnie pytany, czy zgadza się z decyzją prezydenta, Siewiera odparł, że nie. - Uważam, że te MiG-i powinny stanąć na prawym pasie kontrolnym przy przejściu granicznym w Korczowej. - Nie ma czegoś takiego jak kluczyki do MiG-a 29, ale gdyby istniały, powiesiłbym je na siatce i zadał pytanie: czy nadal ta jednostka [nazwana imieniem "bohaterów UPA" - red.] tak się będzie nazywać? Czy jednak te MiG-i są ważniejsze? - powiedział.
W miniony piątek Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. O takiej możliwości mówił po raz pierwszy pod koniec maja, po tym, gdy prezydent Ukrainy zdecydował o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". W sobotę Zełenski poinformował, że odesłał prezydentowi Nawrockiemu Order.
W poniedziałek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że Kancelaria Prezydenta odebrała Order Orła Białego, który został odesłany przez Zełenskiego. - By formalności stało się zadość, musi też nastąpić opublikowanie postanowienia prezydenta w tej sprawie z kontrasygnatą premiera - dodał.
Tego samego dnia Zełenski oświadczył, że przed odesłaniem Orderu do KPRP, przedstawiciele Ukrainy próbowali załagodzić spór i wyjaśnić stanowisko Kijowa. Zełenski miał też proponować spotkanie i wspólną konferencję prezydentowi Karolowi Nawrockiemu.
Słowom Zełenskiego zaprzeczył szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Przekazał, że strona ukraińska "nie była zainteresowana realną dyskusją z polskim prezydentem". - Niestety ze strony ukraińskiej nie było żadnej gotowości do zmiany (...) podejścia w sprawie nazewnictwa OUN-UPA, a jednocześnie była gra na czas, było zwlekanie i ciągła zmiana decyzji - mówił Przydacz.
Mają one miejsce tuż przed Konferencją na rzecz Odbudowy Ukrainy, która ma się odbyć w czwartek i piątek w Gdańsku. To spotkanie przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy. Doradca prezydenta Ukrainy ds. komunikacji Dmytro Łytwyn poinformował w poniedziałek, że kwestia wizyty Zełenskiego w Polsce jest wciąż analizowana.
Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Dla polskiej strony wydarzenia z 1943 roku na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Ministrowie Litwy i Niemiec o sprawie orderu Zełenskiego. "Te dyskusje powinni prowadzić historycy"
[
WP: Dyrektor szpitala i radny PiS zarobił ponad milion zł. Broni się przed odwołaniem
[
Szpital Południowy odesłał Dawidowi Kacprzykowi pół miliona zł. Ruszyły dwa śledztwa
[
Nawrocki wspomniał o SAFE. Tusk skomentował ją w czterech słowach
[
Polityk PiS zapytał dziennikarza, czy jest Polakiem. "To objaw słabości"