![Polacy zabrali głos ws. zarobków lekarzy. Wyraźny sygnał dla rządu [SONDAŻ]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fetbqmwshkzabnrehgtcd.supabase.co%2Fstorage%2Fv1%2Fobject%2Fpublic%2Farticle-imports%2Fzero%2Fgazeta-polacy-zabrali-glos-ws-zarobkow-lekarzy-wyrazny-sygnal-dla-rzadu-sondaz%2Ff8a4431e2fe0e56a.jpg&w=1920&q=75)
Większość Polaków popiera odgórne ograniczenie zarobków lekarzy w publicznej służbie zdrowia. Za wprowadzeniem przez rząd maksymalnych stawek wynagrodzeń opowiada się ponad 77 proc. respondentów - wskazuje sondaż IBRiS dla 'Rzeczpospolitej'.
15 lipca 2026, 08:25
Większość Polaków popiera odgórne ograniczenie zarobków lekarzy w publicznej służbie zdrowia. Za wprowadzeniem przez rząd maksymalnych stawek wynagrodzeń opowiada się ponad 77 proc. respondentów - wskazuje sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej".

Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Ponad połowa respondentów - 56,3 proc. - pytana o takie rozwiązanie przyznała, że zdecydowanie je popiera. Odpowiedź "raczej tak" wskazało 21,1 proc. badanych. 12,8 proc. ankietowanych wybrało odpowiedź "raczej nie". Jedynie 6 proc. respondentów zdecydowanie nie popiera wprowadzenia maksymalnych stawek wynagrodzeń w publicznej służbie zdrowia. Zdanie w tej sprawie nie miało 3,8 proc. pytanych.
Odgórne ograniczenie zarobków lekarzy jest popierane bez względu na sympatie polityczne. Rozwiązanie popiera 82 proc. wyborców koalicji rządzącej. Aż 73 proc. zwolenników partii opozycyjnych (PiS, Razem, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej) również optuje za wprowadzeniem maksymalnych stawek. Odsetek popierających ten pomysł jest bardzo wysoki także w grupie niegłosujących i niezdecydowanych wyborców (79 proc.).
Zobacz wideo Lekarze zarabiali 26 tys. zł na godzinę. Kosiniak-Kamysz: ?Doszło do skrajnego wyczerpania systemu
Pośród pytanych o rozwiązanie wyborców koalicji 61,2 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie tak", a 21,5 proc. "raczej tak". 6,3 proc. osób z tej grupy raczej nie popiera takiego pomysłu, a 3,3 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie nie". W tej grupie wyborców jest także największy odsetek niezdecydowanych. Na odpowiedź "nie wiem/trudno powiedzieć" wskazało 7,7 proc.
Wprowadzenie maksymalnych stawek zdecydowanie popiera 53,9 proc. wyborców opozycji. Na odpowiedź "raczej tak" wskazało 19,3 proc. pytanych z tej grupy. Aż 19,5 proc. respondentów (najwięcej ze wszystkich grup wyborców) wybrało natomiast odpowiedź "raczej nie". 7,2 proc. badanych zdecydowanie nie zgadza się z tym pomysłem, a zaledwie 0,1 proc. wskazało, że nie ma zdania w tej kwestii.
Badanie wykazało różnice w poparciu dla limitu wynagrodzeń wśród kobiet i mężczyzn. Odgórne ograniczenia popiera 85 proc. kobiet, z których aż 67 proc. wskazało odpowiedź "zdecydowanie tak". Rozwiązanie popiera 69 proc. pytanych mężczyzn, a 45 proc. wybrało wariant "zdecydowanie tak". To także mężczyźni częściej sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu. 26 proc. negatywnie ocenia ten pomysł, podczas gdy wśród kobiet rozwiązania takiego nie chce 13 proc.
Największym poparciem inicjatywa cieszy się poza dużymi miastami. Rozwiązanie popiera 85 proc. pytanych mieszkańców wsi oraz 79. proc. mieszkańców miast liczących do 50 tys. W miejscowościach powyżej 250 tys. mieszkańców rozwiązanie popiera 68 proc. badanych osób i aż 19 proc. zdecydowanie się mu sprzeciwia (najwyższy odsetek wśród badanych grup).
Najmłodsi dorośli (18–29 lat) oraz osoby po 70. roku życia należą do największych zwolenników limitów płacowych w publicznej służbie zdrowia. Popiera je odpowiednio 79 proc. i 80 proc. respondentów. Wśród pozostałych grup wyniki są nieco niższe: 30-39 lat (70 proc.), 40-49 lat (75 proc.) i 60-69 lat (75 proc.).
Znaczącego wpływu na ocenę rozwiązania nie ma także wykształcenie. Największe poparcie deklarują osoby z wykształceniem średnim (79 proc.) i wyższym 78 proc. Pomysł popiera także 73 proc. respondentów z wykształceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym. Co ciekawe, to osoby z najniższym wykształceniem najczęściej wskazywały odpowiedź "zdecydowanie nie" (14 proc.).
Jak opisywaliśmy na Gazeta.pl, w badaniu przeprowadzonym przez pracownię Opinia24 na zlecenie RMF FM zapytano ankietowanych, czy dotychczasowe konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za aferę w Szpitalu Południowym są wystarczające. To właśnie po wspomnianej aferze rząd zapowiedział wprowadzenie limitów wynagrodzeń w publicznej służbie zdrowia. 6 proc. odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 13 proc. - "raczej tak". Natomiast 29 proc. badanych uznało, że konsekwencje "zdecydowanie" nie są wystarczające, a 18 proc., że "raczej nie". 21 proc. respondentów nie miało zdania w tej kwestii, a 13 proc. stwierdziło, że nie słyszało o aferze.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Państwo NATO nie chce już wspierać Ukrainy. "To nie miejsce dla nas"
[
Komentarze po słowach Czarnka. Kaczyński zapowiedział kroki
[
Ambasador Ukrainy zwrócił się do Kaczyńskiego. Taka padła odpowiedź
[
"Święczkowski nie przestrzega prawa". W TK interweniowała policja
[
Orlen kontra Obajtek. Jest zawiadomienie do prokuratury