
Do sieci trafiło nagranie z kamery monitoringu z jednego peronów na dworcu Warszawa Zachodnia. To tam przed kilkoma dniami doszło do głośnego zdarzenia z udziałem 5-letniej obywatelki Niemiec.
PKP PLK
O incydencie na Dworcu PKP Warszawa Zachodnia stołeczna policja poinformowała we wtorek. Do funkcjonariuszy zgłosił się mężczyzna, który twierdził, że na jednym z peronów znajduje się kilkuletnia dziewczynka.
"Dziecko miało pozostać samo na peronie, kiedy pociąg, którym podróżowali jej bliscy, odjechał w kierunku Warszawy Centralnej. We wskazanym miejscu policjanci zastali 5-letnią dziewczynkę, obywatelkę Niemiec. Funkcjonariusze zaopiekowali się nią, zapewniając bezpieczeństwo i wsparcie do czasu wyjaśnienia całej sytuacji" - podała Komenda Stołeczna Policji.
Zobacz wideo Sikorski o wydatkach NATO na obronność. "Z nami nie ma co zaczynać"
W międzyczasie okazało się, że rodzice dziewczynki wraz z drugim dzieckiem również zgłosili się na policję. Z ich relacji wynikało, że drzwi pociągu zamknęły się, gdy byli w trakcie wypakowywania bagażu. 5-latka została przekazana rodzicom.
Spółka PKP PLK opublikowała w środę w mediach społecznościowych nagranie z kamery monitoringu dworca. Film został niedługo potem usunięty. Zdążyły go jednak wyemitować niektóre media.
W czwartek po godz. 9 portal Gazeta.pl zwrócił się z prośbą o komentarz do PKP Intercity. Pytaliśmy, czy będzie jakkolwiek wyjaśniane zachowanie personelu pociągu. Pytania skierowaliśmy również do PKP PLK, chcąc dowiedzieć się, dlaczego nagranie z peronu zniknęło z mediów społecznościowych spółki. Zarówno PKP Intercity, jak i PKP PLK do momentu publikacji tego artykułu nie ustosunkowały się do naszych pytań.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Obajtek przepychał się z prezesem IKS Solino. "Wchodzę na zakład na siłę"
[
Lwów. Radni chcą uczcić dowódcę UPA
[
Kiedy wrócą upały? IMGW pokazał prognozę
[
Erdogan przekazał przywódcom prezenty. Starmer zostawił swój w Turcji
[
Dziennikarz do szefa NATO: Siedzi pan obok Trumpa i milczy