
W środę rano prezydent stolicy przedstawił swoje nowe zastępczynie w ratuszu. To Magdalena Młochowska i Izabela Marcewicz-Jendrysik.
.
Magdalena Młochowska (rocznik 1982) w stołecznym ratuszu pracuje od 2016 r. Najpierw jako pełnomocniczka do spraw rozwiązywania problemów lokatorów, potem jako dyrektor Biura Polityki Lokalowej. W 2021 została dyrektorką koordynatorką ds. zielonej Warszawy. Wcześniej, w latach 2012-16, pracowała w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, kiedy Rafał Trzaskowski kierował tym resortem.
Jako wiceprezydentka będzie odpowiadać za ochronę środowiska, klimat, gospodarkę odpadami, rozwój zieleni i polityki lokalowej.
- To bardzo doświadczona urzędniczka państwowa - zapowiedział Młochowską prezydent stolicy.
Izabela Marcewicz-Jendrysik to ekonomistka i menedżer z branży ochrony zdrowia. Kierowała Centrum Opieki Medycznej Kopernik w Warszawie i Narodowym Instytutem Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.
- [Marcewicz-Jendrysik] wnosi praktyczną wiedzę, jak zarządzać sprawnie i bezpiecznie systemem ochrony zdrowia, skoncentrowanym na potrzebach pacjentów - mówił Trzaskowski.
Nowa wiceprezydentka będzie odpowiadać za politykę zdrowotną; nadzorować szpitale i zakłady ochrony zdrowia, a także za politykę społeczną.
- Obie [nowe wiceprezydentki] udowodniły, że potrafią pracować zespołowo i wschłuchiwać się w potrzeby mieszkanek i mieszkańców Warszawy.
- Ogromnie się cieszę, że wraca pod moje skrzydła polityka mieszkaniowa. To obszar, który dobrze znam. (...) Wracam do tej tematyki z większym doświadczeniem - powiedziała Magdalena Młochowska.
- Nic nie będzie zamiatane pod dywan. Czekamy na wyniki audytów - mówił również na początku konferencji Trzaskowski, odnosząc się do zapowiedzi audytów szpitali.
- Dziś na moje ręce wpłynęły rezygnacje od pani prezydent Aldony Machnowskiej-Góry i pani prezydent Renaty Kaznowskiej [zastępczyń prezydenta Warszawy]. Przyjąłem je - ogłosił 3 lipca na konferencji prasowej Rafał Trzaskowski. Decyzja prezydenta Warszawy była reakcją na serię afer w Szpitalu Południowym.
Kaznowska była wiceprezydentką Warszawy od listopada 2018 roku. Odpowiadała m. in. za obszary zdrowia, edukacji i sportu. Aldona Machnowska-Góra funkcję zastępczyni Rafała Trzaskowskiego pełniła od 2020 roku, a do zakresu jej odpowiedzialności należały kultura i sprawy społeczne. Była członkinią rady nadzorczej Szpitala Południowego.
Ogłaszające rezygnacje w ratuszu prezydent Warszawy podkreślił, że "nie rozstrzyga" o "żadnej winie", ale "w sprawach publicznych oczekiwania i odpowiedzialność są po prostu wyższe niż w życiu prywatnym". Takich standardów, jak powiedział, oczekują mieszkańcy miasta.
- Chcę obu paniom podziękować za pracę na rzecz Warszawy. Przez wiele lat mogłem liczyć na ich lojalność i również wsparcie - dodał Rafał Trzaskowski.
"Odchodzę bez żalu i złych emocji.Jestem dumna z mojej ponad 30 letniej pracy na rzecz mojego miasta.(...) Sprawa szpitala Południowego z pewnością się wyjaśni. Mam nadzieję, że skorzysta na tym cały system ochrony zdrowia w Polsce" - pisała Kaznowska.
Dymisja wiceprezydentek to konsekwencja doniesień kanału Zero i portalu Onet o nieprawidłowościach, do których miało dochodzić w prosektorium Szpitala Południowego.
Kierujący nim miał promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki; publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych; prosektorium miało być wynajmowane jako plan filmowy. W prosektorium miało też dochodzić do nielegalnego sprzedawania ciał i usług pogrzebowych. Szef prosektorium miał obiecywać rodzinom zmarłych najlepsze usługi pogrzebowe, a zakładom pogrzebowym - zwłoki.
Wcześniej ukazały się publikacje dotyczące lekarza Dawida Kacprzyka, który jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być ponadto przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji. Kacprzyk miał także pracować w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim, w którym - w związku z medialnymi doniesieniami - także trwają kontrole.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Bułgaria nie będzie wspierać Ukrainy? "To nie miejsce dla nas"
[
Komentarze po słowach Czarnka. Kaczyński zapowiedział kroki
[
Nie będzie nowej umowy TVP z Kościołem. Obowiązującą podpisał Kurski
[
Kaczyński do ambasadora Ukrainy. "Mój sprzeciw podtrzymuję"
[
Interwencja policji w TK. Żurek: Święczkowski nie przestrzega prawa