
Karol Nawrocki wygłosi przemówienie podczas uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej poinformował, że prezydent 'będzie bronił prawdy historycznej i polskiego honoru'.
Karol Nawrocki wygłosi przemówienie podczas uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej poinformował, że prezydent "będzie bronił prawdy historycznej i polskiego honoru".
")
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl
Marcin Przydacz został zapytany w TV Trwam o zaplanowaną na sobotę uroczystość w podkarpackim Radrużu, gdzie, jak zapowiada Kancelaria Prezydenta, prezydent Karol Nawrocki odda cześć ofiarom ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na ziemiach wschodnich II RP.
Zobacz wideo Nawrocki spotkał się z Zełenskim. "Dla mnie kwestie UPA są nienegocjowalne"
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej pytany, czego można spodziewać się po wypowiedzi prezydenta na tej uroczystości, zaznaczył, że prezydent "wszystkie swoje przemówienia mówi z głowy i powie to, co uzna za stosowne". - Na pewno, jak znam pana prezydenta, będzie mówił prawdę. Będzie bronił prawdy historycznej i polskiego honoru (...) a w pierwszej kolejności pokłoni się przed ofiarami - podkreślił.
11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Dzień ten obchodzony jest w rocznicę tzw. krwawej niedzieli 11 lipca 1943 r., gdy doszło do fali mordów na Polakach. Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej. Do mordów na kilkudziesięciu Polakach doszło też w Radrużu - wsi obecnie położonej przy granicy polsko-ukraińskiej.
Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło według badaczy ponad 100 tys. Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W ostatnich miesiącach doszło do napięć w związku z upamiętnieniem Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci. Spór wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy "bohaterów UPA".
Decyzja ta spotkała się z krytyką w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
W środę na marginesie szczytu NATO w Ankarze prezydent Karol Nawrocki rozmawiał z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Nawrocki powiedział po spotkaniu, że zarówno Polska, jak i Ukraina, patrzą w tym samym kierunku. Dla obu państw Rosja pozostaje bowiem "głównym zagrożeniem". Dodał jednocześnie, że podczas rozmowy nie udało się "rozwiązać kwestii historycznych". - Też nie przystępowaliśmy z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać - zaznaczył.
Źródło: PAP
Redagował Jan Latała
Dziękujemy za przeczytanie
[
Były prezes NIK Marian B. oskarżony
[
Obajtek przepychał się z prezesem IKS Solino. "Wchodzę na zakład na siłę"
[
"Der Spiegel": Rosja-Chiny jako nowa oś zła
[
Pożar w dawnej fabryce kultowych butów. Budynek częściowo się zawalił
[
Poziom wody na Pomorzu rośnie. Zamknięto wrota sztormowe